Reklama

Reklama

​Żużel. Brytyjczycy zatwierdzili start sezonu. Będzie ogromna rewolucja i wsparcie wielkiej stacji telewizyjnej

Na takie informacje czekał cały żużlowy świat. Brytyjscy działacze po wielu tygodniach rozmów osiągnęli kompromis i zatwierdzili start ligi w sezonie 2021. To jednak nie wszystko. Tamtejszy czarny sport czeka ogromna rewolucja, która związana jest z młodzieżowcami. Stworzono pięcioletni plan. Ma on dać Anglikom następców Taia Woffindena.


Reklama

W ubiegłym roku żużla w Wielkiej Brytanii było jak na lekarstwo. Sytuacja związana z koronawirusem wymusiła odwołanie rozgrywek ligowych. Wówczas udało się wyłonić tylko indywidualnych mistrzów kraju we wszystkich kategoriach wiekowych. Sezon 2021 również stał pod ogromnym znakiem zapytania. Z ligi wycofał się aktualny drużynowy mistrz Anglii - Swindon Robins, czy chociażby zasłużony klub z Somerset. Oliwy do ognia dodali także polscy działacze, którzy ograniczyli starty w ligach zagranicznych. W związku z tym jazdę na Wyspach odpuściło mnóstwo klasowych zawodników.

Sytuacja w pewnym momencie stała się wręcz tragiczna, ponieważ całej lidze groził niedobór żużlowców. Długie rozmowy przyniosły jednak oczekiwane korzyści i przyczyniły się do stworzenia pięcioletniego planu, którego celem jest uzdrowienie całego brytyjskiego speedway’a. Według nowych przepisów każdy klub w swoim składzie musi mieć przynajmniej jednego juniora. Umiejętności młodzieżowca będzie odwzorowywała ocena wystawiona przez organizatorów. Zestawienia na ten moment nie opublikowano.

W SGB Premiership (najwyższa klasa rozgrywkowa - dop.red.) zespół musi zakontraktować "wschodzącą gwiazdę" z oceną 4 lub niższą. Nieco inaczej sytuacja ma się w SGB Championship (drugi poziom rozgrywkowy - dop.red.). W tamtejszych drużynach może jeździć młodzieżowiec z maksymalną oceną 3, kiedy CMA (brytyjski odpowiednik kalkulowanej średniej meczowej - dop.red.) wyniesie poniżej 38 punktów. Jeżeli ta granica zostanie przekroczona, to promotor musi pozyskać juniora z oceną 1 lub 2.

- Mamy wielu utalentowanych młodych żużlowców, którzy chcą zrobić karierę w tym sporcie, a my będziemy z nimi współpracować i umożliwimy im starty w lidze. Będzie to doskonałe uzupełnienie pracy Neila Vatchera i podopiecznych akademii żużlowych. Wzięliśmy też pod uwagę nowe przepisy w Polsce, które ograniczają zawodnikom starty w ligach zagranicznych - mówi na łamach speedwaygb.co.uk Rob Godfrey, szef brytyjskiego żużla.

Poza wdrożeniem w życie rewolucyjnego planu uzgodniono również oficjalny termin inauguracji SGB Premiership. Pierwsze mecze sezonu 2021 odbędą się 3 maja. Wszystkie drużyny rozegrają po 10 spotkań u siebie i na wyjeździe. Dodatkowo na każdym obiekcie planowane są zawody indywidualne, co jest pewnego rodzaju nowością w kalendarzu rozgrywek. Po wycofaniu się Swindon Robins w rywalizacji weźmie udział sześć zespołów.

Co najważniejsze, od organizatorów nie odwróciła się telewizja. Spotkania mają być transmitowane w brytyjskim Eurosporcie. - Nowy, pięcioletni plan doskonale pokazuje ambicje brytyjskiego żużla. Jesteśmy przekonani, że wzrośnie zainteresowanie tym sportem. Perspektywa pomocy w poszukiwaniu wschodzących gwiazd i przyczynianie się do ich rozwoju, to coś co naprawdę nas ekscytuje. Szczycimy się tym, że będziemy mogli zapewnić fanom jak najlepsze wrażenia z oglądania.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź!


Dowiedz się więcej na temat: SGB Premiership | Swindon Robins

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje