Reklama

Reklama

Żużel. Bartosz Zmarzlik wygrał z panedmią, ale przegra z zimą? Brak jazdy wynagrodzi mu słoneczna Teneryfa

W życiu niczego nie można być pewnym. W ostatnim czasie doskonale przekonał się o tym Bartosz Zmarzlik. Mistrz świata pokonał pandemię i do sezonu przygotowywał się w przydomowej siłowni, gdzie oczywiście nie obowiązują obostrzenia. 25-latka niedawno zaskoczył jednak nagły atak zimy, który opóźni jego wyjazd na tor. Na pocieszenie wraz z kolegami wybrał się na słoneczną Teneryfę.

Bartosz Zmarzlik to od dwóch lat król światowego speedwaya. Reprezentant Polski swoje dwa tytuły z rzędu zawdzięcza przede wszystkim profesjonalnym przygotowaniom do sezonu. U 25-latka wszystko musi być dopięte na ostatni guzik, dzięki czemu zawodnik już od pierwszych występów imponuje kapitalną dyspozycją i jest o krok przed większością swoich przeciwników. Dwukrotny mistrz świata wygrywa nawet w okresie jesienno-zimowym. Jego pierwszym przeciwnikiem odprawionym z kwitkiem jest pandemia koronawirusa. Niewidzialny wróg dał się we znaki wielu żużlowcom, ale nie jemu.

Reklama

- Praktycznie mój tryb treningowy nie uległ dużej zmianie. Na całe szczęście mogę cały czas korzystać z mojej siłowni umieszczonej w garażu. Staram się również w miarę dobrych warunków pogodowych uczestniczyć w treningach na rowerze przełajowym. Wówczas jeżdżę po lesie. Więc osobiście w moim przypadku nie widzę tutaj większej zmiany - przekazał w wywiadzie na swojej stronie internetowej.



Życie czasem lubi zaskakiwać. Tak stało się na początku obecnie trwającego roku. Nagły atak zimy storpedował nie tylko polskie drogi, ale i plany większości zawodników, w tym Bartosza Zmarzlika. - Jeszcze dokładnie nie wiem kiedy uda się mi wyjechać na tor po zimowej przerwie. Na pewno bardzo bym chciał, aby nastąpiło to jak najszybciej. Niestety obecnie mrozy nie odpuszczają. Jeśli uda nam się z drużyną rozpocząć treningi na torze do połowy marca, na pewno wówczas byłoby świetnie. Myślę, jednak że jeszcze minimum miesiąc musimy poczekać, ale wszystko jest zależne od warunków pogodowych - dodał polski mistrz świata.

Na szczęście nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Żużlowiec wraz z kolegami z Moje Bermudy Stali Gorzów w niedzielę poleciał się na słoneczną Teneryfę, gdzie wszyscy skorzystają z pięknej, słonecznej pogody. Ponadto nie zabraknie aktywności fizycznych, w tym jazdy na rowerze, którą Zmarzlik kocha nad życie.

- Moim zdaniem jest to świetny pomysł ze zgrupowaniem naszej drużyny na Teneryfie. Ponieważ zmienimy też troszeczkę otoczenie. Na dodatek w Hiszpanii jest zdecydowanie lepsza pogoda niż u nas obecnie w kraju. Na pewno są tam znakomite warunki do treningu. Czas tego zgrupowania wraz z chłopakami z drużyny świetnie wykorzystamy. Z pewnością będzie to intensywny i bardzo fajny tydzień - zakończył.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Dowiedz się więcej na temat: żużel | Bartosz Zmarzlik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje