Reklama

Reklama

Żużel. Arged Malesa-Wybrzeże. Berntzon w końcu pojechał jak uczestnik GP. W Wybrzeżu zaczyna się wszystko sypać

Po bardzo długim czasie be zwycięstwa na własnym torze, w końcu ostrowianom udało się wygrać. Bardzo dobry debiut zaliczył Jakub Poczta, z rezerwy udanie zastępował kolegów Patrick Hansen, a wreszcie na swoim poziomie punktował Oliver Berntzon. Minorowe są za to nastroje w Wybrzeżu, bo tam zaczyna dziać się bardzo źle.

Noty dla zawodników Arged Malesy:

Grzegorz Walasek 4+. Jak najbardziej zrobił swoje. Przed sezonem mówiło się, że mimo kontraktu warszawskiego, dalej będzie jeździł i to w pierwszym składzie. Życie potwierdziło te teorię, bo rutyniarz szybko wygryzł Adriana Cyfera i Daniela Kaczmarka. W poniedziałek zdobył z bonusami jedenaście punktów i udowodnił, że na tym poziomie może być jeszcze bardzo skuteczny. Imponował walką na dystansie, co w jego przypadku nie zawsze jest taką oczywistością. Gdy mu się chce, to walczy, a jak nie, to nie walczy. Wczoraj mu się chciało.

Reklama

Tomasz Gapiński 3-. W zasadzie należałoby podzielić jego występ na dwóch zawodników. Gapiński z dwóch pierwszych biegów i Gapiński z dwóch kolejnych to kompletnie różni zawodnicy. Najpierw wygrał i był drugi, potem woził zera. Nic dziwnego, że nie znalazł uznania w oczach Mariusza Staszewskiego i nie pojechał w biegach nominowanych. Gasł z wyścigu na wyścig. U siebie musi punktować lepiej.

Oliver Berntzon 4+. Ocena lekko zaniżona za zero w ostatnim starcie, ale tak czy inaczej zdecydowanie występ udany. Tego właśnie oczekuje się od uczestnika Grand Prix, zwłaszcza na poziomie pierwszoligowym on po prostu ma wozić dwucyfrówki. W pierwszych biegach nie do złapania, potem przywiózł dwójkę i pogubił się na sam koniec. Po niemrawym początku zaczyna wracać do formy. Jego solidna postawa jest dla Arged Malesy absolutnie kluczowa.

Daniel Kaczmarek bez oceny. Nie startował.

Nicolai Klindt 3. Słabo. Zawodnik, który głośno mówi o ekstraligowych aspiracjach i narzeka na przepis U24, w eWinner 1. Lidze przywozi u siebie siedem punktów, nie wygrywając biegu? Coś tu nie gra. Takiego Klindta oglądamy rzadko, bo jednak obiektywnie trzeba przyznać, że na tym poziomie to jeden ze zdecydowanie najlepszych żużlowców. Przytrafiają mu się co jakiś czas takie słabsze mecze, które jednak mogą zniechęcić potencjalnie zainteresowany nim ekstraligowy klub do ściągnięcia Duńczyka. 

Jakub Poczta 4. Udany debiut. Wygrał bieg młodzieżowy, a potem jeszcze pokonał dużeo bardziej doświadczonego Alana Szczotkę. 17-latek tak bardzo się przed meczem stresował, że prosił kibiców o wyrozumiałość i niekrytykowanie, kiedy przywiezie zero. Z samego meczu, jak mówi, niewiele zaś pamięta. To kolejny młody ostrowianin z papierami na niezłego zawodnika.

Sebastian Szostak 3. Trochę bez błysku - jak na niego oczywiście. Perełka ostrowskiego żużla przyzwyczaiła do lepszych występów, zwłaszcza u siebie. Sebastian jest już pod lupą klubów z PGE Ekstraligi i musi mieć na uwadze, że jego wyniki są analizowane. Na pierwszoligowym froncie to prawdopodobnie najlepszy młodzieżowiec, ale z Wybrzeżem szału nie zrobił.

Patrick Hansen 4+. Dobry występ Duńczyka. Z bonusami zdobył dwanaście punktów, co jak na żużlowca spod numeru 8/16 jest bardzo zadowalające. Od początku zastępował Daniela Kaczmarka i wiele wskazuje na to, że będzie tak robił także w kolejnych meczach. Problemem Hansena jest brak stabilizacji. Miewa gorsze występy, takie jak np. w Bydgoszczy, gdzie zdobył pięć punktów.

Noty dla zawodników Zdunek Wybrzeża Gdańsk:

Krystian Pieszczek 3-. Ocena mocno naciągana, bo kreowany na polskiego lidera zawodnik wygrał tylko jeden bieg. Wydaje się, że mimo kilku lat jazdy na polskich torach nadal brakuje mu spokoju, a w jego jeździe jest za dużo chaosu. Regularnie także miewa wykluczenia, które uszczuplają jego punktowy dorobek. Jeśli Wybrzeże ma zrealizować przedsezonowe plany, Pieszcze musi się poprawić.

Rasmus Jensen 3-. Jak wyżej. Przyzwyczaił do swojej niezawodności. Zawsze od 8 do 10 punktów, czasem i dwanaście. Od kilku tygodni jedzie jednak słabiej i to powód do zmartwień, bo nie bardzo jest kim go zastąpić. Ciekawe, że gorsza forma Jensena zaczęła być widoczna, gdy awansował on do światowych eliminacji cyklu Grand Prix i otworzyła się przed nim szansa na dużą karierę. Kto wie, może za dużo o tym myśli? Tak czy inaczej, sześć punktów to za mało jak na tego zawodnika.

Jakub Jamróg 5. Jeden z dwóch liderów Wybrzeża w Ostrowie. Bardzo równy, solidny, ustrzegający się wpadek. Czternaście punktów na wyjeździe to rezultat godny pochwalenia. Póki co, transfer tarnowianina okazuje się dobrym pomysłem. W poniedziałek jeździł niemal jak u siebie, wyprzedzał na trasie i szybko dystansował miejscowych.

Michał Gruchalski 1+. Jeden z kłopotów Wybrzeża. Wychowanek Włókniarza od dłuższego czasu jest mocno pogubiony i nie widać u niego symptomów poprawy. A jako że startuje z newralgicznej pozycji U24, to odbija się od razu na wynikach jego drużyny. Pech Wybrzeża polega na tym, że Lukas Fienhage wcale nie jedzie lepiej. Gruchalski po dwójce w pierwszym biegu, potem zaliczył defekt i więcej już nie jechał.

Wiktor Kułakow 5-. Kolejny bardzo dobry mecz Rosjanina, który powoli powinien zacząć myśleć nad zaatakowaniem PGE Ekstraligi. Minus postanowiliśmy dać za dwie jedynki, które nieco psują jego wynik. Niemniej Kułakow znowu pokazuje, że na tym poziomie jest znakomitym zawodnikiem. W Ostrowie czuł się jak ryba w wodzie, wyprzedzając na trasie np. Grzegorza Walaska czy Tomasza Gapińskiego. 

Alan Szczotka 1. Po udanym początku sezonu wydawało się, że może w końcu gorzowianin będzie w stanie regularnie punktować na niezłym poziomie. Rok temu udawało mu się to raczej sporadycznie. Im dalej sezon idzie, tym gorzej jednak jedzie ten 20-latek. Zaledwie jeden punkt zdobyty na koledze z pary chluby nie przynosi. Dwukrotnie przegrał z debiutantem, Jakubem Pocztą, a przecież Szczotka jeździ w lidze już od czterech lat.

Amadeusz Szulist 1+. Plus na zachętę. Ten młody żużlowiec jeszcze niewiele umie, ale gołym okiem widać, że zrobił spory postęp w stosunku do zeszłego roku, kiedy to w zdecydowanej większości biegów walczył z torem i motocyklem, a nie z rywalami. Większych szans na punkty w Ostrowie nie miał, ale wstydu nie przyniósł.

Lukas Fienhage 1. Jeden start, jedno zero. Trudno ocenić Niemca, bo dostał tylko jedną szansę. Wcześniejsze jego występy nie dawały jednak podstaw, bo tych okazji miał więcej. To duży problem dla gdańszczan, bo ktoś na U24 jeździć musi. Gruchalski i Fienhage jednak zawodzą i tak naprawdę wszystko jedno, który pojedzie.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL