Reklama

Reklama

Żużel. A jednak cud? Jeśli GKM pokona Fogo Unię Leszno, to utrzymanie będzie miał na wyciągnięcie ręki

ZOOleszcz DPV Logistic GKM Grudziądz stoi przed wielką szansą, aby zrobić milowy krok w stronę utrzymania. Jeśli drużyna uskrzydlona remisem z Motorem Lublin zdoła pokonać w piątek Fogo Unię Leszno, to jej sytuacja w tabeli zmieni się diametralnie. - Teraz mamy więcej wiary w to, że możemy podjąć walkę z każdą drużyną - zapowiada Marcin Murawski, prezes klubu.

Grudziądz klub był na ustach żużlowej Polski niemal od początku sezonu. Wszystko przez fatalną postawę drużyny Janusza Ślączki, dla której wydawało się, że nie ma żadnej nadziei. Tymczasem wystarczyło kilka dni, aby perspektywa zmieniła się o sto osiemdziesiąt stopni. Powiew optymizmu pojawił się po ostatnim remisie GKM-u z Motorem Lublin. Po zdobyciu jednego punktu sytuacja drużyny nie wygląda już tak źle. Niektórzy twierdzą, że dzisiaj to Marwis.pl Falubaz Zielona Góra jest kandydatem numer jeden do spadku. Tak czy inaczej, w Grudziądzu pojawiła się nadzieja na lepsze jutro.

Reklama

A jak do tego doszło? Na całość złożyło się kilka sytuacji. Przede wszystkim do zespołu dołączył Paweł Miesiąc, który dodał powiewu świeżości. Zawodnik udanie zastąpił Krzysztofa Kasprzaka, który po serii niepowodzeń wylądował na ławie. Pojawienie się kolejnego seniora mobilizująco podziałało też na Kennetha Bjerre, który wcześniej zdecydowanie zawodził.



- Generalnie postawa całej drużyny pozwala myśleć bardziej optymistycznie. Wreszcie pojechali wszyscy, a nie tylko Nicki Pedersen. Obiecujący debiut ma też za sobą Paweł Miesiąc, który jechał w meczu ligowym po długiej przerwie. Mamy nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej. Po spotkaniu z Motorem mamy więcej wiary w to, że możemy podjąć walkę z każdą drużyną. Dzięki treningom i pracom przy torze jesteśmy mocniejsi. Wydaje mi się, że potencjał Fogo Unii jest zbliżony do zespołu Motoru Lublin, dlatego możemy powalczyć - mówi dla nas z nadzieją w głosie prezes klubu Marcin Murawski.

Oczywiście pokonanie mistrzów Polski wcale do łatwy zadań należeć nie będzie. Można zaryzykować tezę, że zapowiada się na znacznie większe wyzwanie niż to przeciwko Motorowi Lublin. Fogo Unia ostatnio jest na fali, a świetnie jadą Sajfutdinow i Kołodziej. W GKM-ie marzą po cichu o sprawieniu niespodzianki, jednak odrzucają wszelkie głosy, że ewentualne zwycięstwo zapewni drużynie utrzymanie.

- Jeszcze jest dużo punktów do zdobycia. Każda kolejka będzie ważna. Na pewno cieszymy się ze zdobytych punktów z drużynami z pierwszej czwórki, które są na wagę złota. Niemniej mecze z bezpośrednimi rywalami do utrzymania też będą trudne i trzeba je wygrać. Nikt się przed nami na torze nie położy - zaznacza Murawski.

Prezes zdradził nam jednak, że mobilizacja w drużynie jest duża, a treningi trwają w najlepsze. W środę świetny mecz w lidze duńskiej zaliczył Kenneth Bjerre, co napawa optymizmem. Do składu wraca Norbert Krakowiak, który na pozycji zawodnika do lat 24 zastąpi Romana Lachbauma. Poza tym nie należy spodziewać się więcej zmian. Kolejną szansę otrzyma Paweł Miesiąc, a z rolą rezerwowego ponownie będzie musiał pogodzić się Krzysztof Kasprzak.

Awizowane składy:

Fogo Unia: 1. Sajfutdinow, 2. Kołodziej, 3. Lidsey, 4. Doyle, 5. Pawlicki, 6. Pludra, 7. Sadurski

GKM: 9. Pawlicki, 10. Krakowiak, 11. Miesiąc, 12. Bjerre, 13. Pedersen, 14. Zieliński, 15. Bartkowiak

Początek meczu: piątek 21 maja o godz. 20:30

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama