Reklama

Reklama

Żużel. 2. Liga Żużlowa. Spóźnialski lider położył mecz swojej drużynie

W piątek Trans MF Landshut Devils zdobyło cenne trzy punkty z Optibet Lokomotivem Daugavpils. Może Łotysze by wygrali, gdyby na mecz dojechał ich lider - Tomas H. Jonasson. I to dosłownie! Szwed spóźnił się na spotkanie, a gdy wrócił, okazało się, że nie ma wiele do zaoferowania. Gospodarzy z kolei znów poprowadzili liderzy, którzy w najważniejszym momencie pokazali dużą jakość.

TRANS MF LANDSHUT DEVILS

Kai Huckenbeck 5+. Raz musiał uznać wyższość Michaiłowa. W pozostałych biegach bezbłędny. Nie wymiękł w najważniejszym momencie. Prawdziwy lider.

Michael Haertel 2. Nota podwyższona tylko dlatego, że w końcówce pokonał Jonassona. Ogólnie bardzo słaby występ. Szczególnie zawiódł w pierwszej części meczu.

Tobias Busch 3. Od Niemca wiele się nie wymaga. Pokonał jednak rywala prawie w każdym biegu, a raz przywiózł podwójne zwycięstwo. To nawet więcej niż mógł zakładać Sławomir Kryjom.

Reklama

Martin Smolinski 4. Początek meczu miał niemrawy. W końcówce było lepiej, choć jedno zwycięstwo przywiózł w kuriozalnych okolicznościach.

Dimitri Berge 5. Początek zawodów fatalny i to głównie przez niego gospodarze wyraźnie przegrywali. Od trzeciego startu maszyna na nowo się rozkręciła i nie pozostawiła przeciwnikom złudzeń.

Marius Hillebrand 1. Nie tylko brak punktów wpłynął na ocenę. Hillebrand mógł mieć pokaźny dorobek, ale fatalnie pogubił punkty na trasie. Brakowało mu szybkości i umiejętności blokowania rywali.

Norick Bloedon 3+. Trzy oczka "na trupach" trochę zawyżają wynik. W juniorskim biegu przegrał z Gustsem, ale potem mu się zrewanżował. W ważnym momencie wygrał wyścig. Udany mecz juniora.

OPTIBET LOKOMOTIV DAUGAVPILS

Jewgienij Kostygow 2+. Na początku prezentował się bardzo dobrze. Od trzeciej serii startów zniknął. Zamiast wyprzedzać rywali, jeździł gdzieś z tyłu, nie mając szans na walkę.

Ricards Ansviesulis 1+. Przywiózł podwójne zwycięstwo, ale na osamotnionym Bloedornie. Reszta wyścigów to zera. Miewał niezłe starty, lecz nie potrafił jednak z nich skorzystać.

Tomas H. Jonasson 1. Pan spóźnialski położył mecz drużynie na trzy sposoby. Najpierw nie przyjechał na czas, potem jeździł słabo. Na wiwat nie zdążył dojechać na czas do 14. biegu. Kompletnie zawalił spotkanie.

Daniił Kołodinski 2. Zaczął fenomenalnie. Był to jednak jednorazowy wystrzał, bo potem nie stanowił konkurencji dla rywali.

Oleg Michaiłow 4. Pierwsza część zawodów znakomita. Potem i na niego gospodarze znaleźli sposób, choć i tak potrafił walczyć. W 15. biegu został świetnie rozegrany. I tak był najjaśniejszą postacią zespołu.

Francis Gusts 4. Albo trójki, albo zera. Więcej było trójek i to nie tylko na juniorach. Kolejny udany występ. Gusts wszedł na dobre obroty.

Ernests Matjusonoks 3. W juniorskim wyszarpał punkt. Później jechał naprawdę dobrze. Cień na niezły występ kładzie kosztowne spóźnienie do 14. biegu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje