Reklama

Reklama

Żużel. 2. Liga Żużlowa. Devils – Kolejarz. Smolinski wrócił spokojnie. Huckenbeck zawiódł

Wyjazdowym zwycięstwem OK Bedmet Kolejarz Opole potwierdził wysokie aspiracje. Trans MF Landshut Devils otrzymał natomiast zimny prysznic. Dobrą informacją dla niemieckiego klubu był powrót na tor Martina Smolinskiego. Niemiec nie zaliczył świetnego spotkania, ale mimo to zdobył kilka punktów. Gospodarzy najbardziej rozczarował Kai Huckenbeck. Ten najpewniej odczuwał skutki upadku w Danii.

TRANS MF LANDSHUT DEVILS:

Valentin Grobauer 2+. Zdołał pokonać trzech rywali, lecz nawet menadżer nie widział w nim dużego potencjału, zmieniając go. Grobauer pojechał lepiej niż ostatnio, ale to wciąż za mało, by drużyna z Landshut miała z niego duży pożytek.

Kai Huckenbeck 2+. Kompletnie zawiódł jako lider. Jedno zwycięstwo na swoim torze to stanowczo za mało. Najpewniej występ ma związek z fatalnym upadkiem w Danii. Choć Huckenbeck mógł jechać, to pewnie ból dawał o sobie znać.

Nick Skorja 2. Świetnie zaczął i... w sumie to tyle. W kolejnych wyścigach był już bezbarwny, więc dostał zmianę. Słoweniec ponownie niewiele wniósł do zespołu.

Reklama

Martin Smolinski 3. Niemiec powrócił do startów po ponad rocznej przerwie. W jeździe pojawiały się braki. Dorobek punktowy nie był aż tak okazały, ale jako jedyny pokonał Thorssella. "Debiut" zaliczony, teraz czas na złapanie rytmu meczowego.

Michael Haertel 3. Podobnie jak w Daugavpils. Niby coś jeździł, a zarazem nie wniósł do drużyny aż tak wiele. Zdobył wprawdzie najwięcej punktów, ale tylko raz realnie przełożyło się to na korzyść dla Diabłów.

Norick Bloedorn 3+. Nie tak imponujący, jak w pierwszym meczu. Spełniał swe zadania, choć w biegu juniorskim przegrał z Kowalskim. Menadżer dał mu pojeździć, gdyż junior odjechał sześć wyścigów. W drugiej części zawodów jego forma wyraźnie spadła.

Marius Hillebrand 1. Najpierw upadł na pierwszym łuku. Kolejny start to przyjazd daleko za resztą. Więcej dodawać nie trzeba.

OK BEDMET KOLEJARZ OPOLE:

Oskar Polis 5. Od początku był szybki, choć znalazł dwóch pogromców. W końcówce nie miał już sobie równych. Każdy taki mecz zbliża Polisa do eWinner. 1. Ligi.

Mads Hansen 3+. Na pewno nie można odmówić mu waleczności. Nie zawsze ta przekładała się na wynik. Potrafił wyszarpać punkty, ale potrafił też jechać bezbarwnie. Na pewno Duńczyk potrafi jechać lepiej.

Andriej Kudriaszow 4. Miał bardzo niemrawy początek. Poza jednym zwycięstwem dwa razy dojechał on na metę za rywalami. W końcówce Kudriaszow dał jednak od siebie zdecydowanie więcej, w dobrym stylu poprawiając swój dorobek i pomagając drużynie.

Kamil Brzozowski 3. Świetny początek zawodów. Możliwe, że defekt zabrał mu najlepszy sprzęt, przez co potem zawodnik nie imponował. Tendencję spadkową widzieli również w parku maszyn, dlatego Brzozowski nie wystąpił w biegu nominowanym.

Jacob Thorssell 5+. Szwed był prawie nieuchwytny. Punkty stracił, gdy jego kolega z pary wygrał, a on stoczył świetny bój ze Smolinskim. W pozostałych wyścigach zachowywał się, jak na lidera przystało.

Bartłomiej Kowalski 3+. Zdołał pokonać Bloedorna i Smolinskiego. Przywiózł 0 w mocno obsadzonym wyścigu. Kowalski potwierdził wysoką dyspozycję, a w udanym występie nie przeszkodziły mu upadki, jakie zanotował w Srebrnym Kasku.

Kacper Łobodziński 1+. Przywiózł punkt "na trupie". Potem nie nawiązał walki z rywalami. Rozwój tego chłopaka idzie w złą stronę.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje