Reklama

Reklama

Żużel. 10 wniosków po kolejce. Włókniarza w drodze do play-offów może zatrzymać tylko ich własny tor

Ależ niespodziankę sprawił nam Eltrox Włókniarz wygrywając na wyjeździe z z Moje Bermudy Stalą Gorzów. Kiedy wydawało się, że przez słaby początek sezonu częstochowianie wszystko zaprzepaścili, to nagle seryjnie zaczęli wygrywać wyjazdowe spotkania. Dzięki temu momentalnie dogonili czołówkę. Play-offy ciągle są możliwe, ale teraz muszą znaleźć receptę na odpowiednie przygotowanie własnego toru.

1. Moje Bermudy Stal mocno skomplikowała sobie drogę do pierwszej czwórki. Jeszcze tydzień temu mówiliśmy, że to pewniak, lider PGE Ekstraligi, jednak dzisiaj optyka patrzenia na tę drużynę jest zupełnie inna. Gorzowianie mają swoje problemy, bo jak inaczej nazwać sytuację, gdy przegrywa się mecz na własnym torze. Nie pomógł nawet junior Jasiński, który pojechał świetne spotkanie podczas, gdy seniorzy tym razem zawiedli.

2. Przecieraliśmy oczy ze zdumienia widząc Bartosza Zmarzlika jadącego na czwartej pozycji, ale chyba nie ma sensu bić na alarm. Nawet takiemu mistrzowi jeden słabszy mecz może się przydarzyć. Swoją drogą Mateusz Świdnicki, który przywiózł za swoimi plecami lidera Stali pewnie zagwarantował sobie miejsce w drużynie na najbliższe tygodnie. W końcu taki wyczyn nie zdarza się na codzień.



3. Ciekawie zrobiło nam się w tabeli PGE Ekstraligi. Jest taki ścisk punktowy, gdy idzie o zespoły z Leszna, Wrocławia, Lublina, Gorzowa i Częstochowy, że konia z rzędem temu, kto poprawnie wytupuje pierwszą czwórkę tegorocznego sezonu. Do gry o play-offy wraca Włókniarz, który udowodnił, że potrafi wygrywać mecze wyjazdowe. Wydaje się teraz, że największym wyzwaniem dla częstochowian będzie... ich miejscowy tor. Od tego, czy zawodnicy zrozumieją jego tajniki, zależy dalszy los klubu spod Jasnej Góry.

4. Włókniarz tydzień temu był w stanie wygrać na wyjeździe w Toruniu, bo doskonale pojechał Jakub Miśkowiak. W Gorzowie pojechał równie świetnie, ale dzięki temu, że do tego wysokiego poziomu dopasował się też niespodziewanie Kacper Woryna, to efekt tego był taki, że częstochowianie zdołali odnieść zwycięstwo na jeszcze trudniejszym terenie. Jeśli dla Woryny nie będzie to jedynie pojedynczy wyskok formy, to trenerowi Piotrowi Świderskiemu zostanie jedynie dotrzeć do Bartosza Smektały, który ma wyraźne problemy. Wtedy będzie mogli powiedzieć, że ta drużyna jest kompletna.

5. W innym hicie PGE Ekstraligi Fogo Unia choć poległa we Wrocławiu, to znów udowodniła, że może w tym roku liczyć się w walce o największe laury. Może już nie jest tak, jak w ostatnich sezonach, że mistrzowie Polski, gdzie nie pojadą, tam wygrają, ale nawet z pozoru mniejszy potencjał tego zespołu może wystarczyć na zdobycie złotego medalu. Patrząc na przebieg meczu przeciwko Betard Sparcie widać. że ta drużyna ciągle ma olbrzymie rezerwy, a menedżer Piotr Baron prowadzi ją z głową.

Reklama

6. Swoją drogą w jasnych barwach na swoją przyszłość może spoglądać dzisiaj również Betard Sparta. Tai Woffinden jak wyleczy się w stu procentach, to z pewnością dorzuci od siebie jeszcze więcej punktów. Ta drużyna wydaje się naprawdę zbliżona pod względem potencjału do Fogo Unii. Można by powiedzieć, że tak wyrównanej ligi nie mieliśmy już dawno.

7. Przy okazji odnotujmy, że niedzielny hit PGE Ekstraligi w zupełności nas nie zawiódł. Kto wie, być może Wrocław to obecnie najlepszy tor w Polsce do ścigania. Chyba nigdzie w tym sezonie nie działo się tak wiele co na Stadionie Olimpijskim. Jak widać, dobry wynik sportowy da się pogodzić ze świetnym widowiskiem.

8. Przechodząc w dolne rejony tabeli nie sposób nie wspomnieć o facebookowym oświadczeniu Ryszarda Kowalskiego, który zerwał współpracę z ZOOleszcz DPV Logistic GKM-em Grudziądz. W całej sprawie ciągle mamy sporo niewiadomych. Milczy mechanik i klub. Patrząc na to całkowicie z boku trzeba przyznać, że to trochę słabo wygląda. Najpierw ktoś wypuszcza w eter bądź co bądź ważną informację, a później milczy. Mało profesjonalne.

9. Z kolei poziom nastrojów w Grudziądzu w tym sezonie najlepiej oddałaby sinusoida. Już się mówiło, że w razie pokonania Fogo Unii, GKM zapewni sobie utrzymanie. Ta sztuka drużynie Janusza Ślączki jednak się nie udała. Do tego wszystkiego dochodzi afera z Ryszardem Kowalskim, a więc na dole tabeli wszystko ciągle jest możliwe.

10. Z drużyn walczących o utrzymanie najmniej nerwów jest obecnie w Toruniu. eWinner Apator zaliczył dobre wejście w sezon, czym kupił sobie spokój. W zestawieniu z najlepszymi drużynami ligi widać jednak różnicę klas. Torunianie mają swoje problemy, z którymi szybko muszą się uporać, aby za chwilę nie drżeć o utrzymanie. Przede wszystkim do lepszej jazdy musi wrócić Chris Holder. Już nawet Adrian Miedziński udowodnił, że nawet na wyjeździe potrafi przywieźć zwycięstwo do mety.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje