Reklama

Reklama

Żużel. 10 wniosków po kolejce. Włókniarz prężył przed sezonem muskuły, a na razie w lidze słabszy jest tylko GKM

Czy Eltrox Włókniarz Częstochowa to największe rozczarowanie in minus początku sezonu w PGE Ekstralidze? Zdecydowanie tak. Drużyna wygląda po prostu słabo i chyba nie za bardzo widać światełka w tunelu na poprawę sytuacji. Spadkiem jeszcze nikt nie straszy, ale już pojawiają się ciche głosy, że ostatni w tabeli GKM, jak tylko trochę się postara, to jeszcze ma w tym roku sporo do ugrania.

1. Eltrox Włókniarz albo przejdzie jakąś cudowną metamorfozę, albo za chwilę z drużyny, która miała walczyć o medale, stanie się jednym z kandydatów do walki o utrzymanie w PGE Ekstralidze. Niemożliwe? Chyba jednak możliwe patrząc na dokonania tej drużyny. Może kalendarz podopieczni Piotra Świderskiego nie mają najłatwiejszy, ale takie mecze jak ten z osłabioną Betard Spartą po prostu trzeba wygrywać.

2. Prezes Michał Świącik swoją wypowiedzią na temat Leona Madsena pokazał charakter, ale też sporo zaryzykował. Nie od dziś wiadomo, że Duńczyk nie znosi krytyki, która może mocno nadszarpnąć relacje obu panów. Inna sprawa, że to trochę dziwne, że cierpkie słowa spadają na zawodnika, do którego akurat można mieć najmniejsze pretensje od początku tego sezonu.

3. Ale niedzielny mecz z Betard Spartą pokazał, że problem Eltrox Włókniarza jest głęboki nie nazywa się tylko "Kacper Woryna". Juniorzy wcale nie są tacy dobrzy, Bartosz Smektała jest chimeryczny, Jonas Jeppesen jakoś nie może rozpędzić, a Fredrikowi Lindgrenowi daleko do lidera takiego, jakimi we Wrocławiu są Maciej Janowski czy Artiom Łaguta.

4. Swoją drogą dziwne, że po dobrych meczach na częstochowskiej ławie ugrzęzł Bartłomiej Kowalski. Słabszy od Mateusza Świdnickiego na pewno nie jest, a u progu sezonu pokazał, że ma papiery na jazdę. Poza tym taka żonglerka wśród młodzieżowców też nie wyjdzie im na dobre. Trener Świderski chyba musi postawić na jednego.

5. Przemyśleć trzeba też sprawę toru. Zdaje się, że brawurowa akcja sprzed roku prezesa Świącika na nic się zdała, bo Włókniarz jak nie miał atutu własnej nawierzchnii, tak nie mam go nadal. Marek Cieślak to chyba nie był jedyny problem w tej sprawie, o czym usilnie przekonywał nas działacz.



6. Z kolei Betard Sparta jednym meczem zamknęła usta wszystkim krytykom i pokazała, że nawet bez Tai'a Woffindena można wygrywać. Po tym spotkaniu nikt chyba nie ma też wątpliwości, że nawet po mimo osłabień, tej drużyny w play-offach w tym roku na pewno nie zabraknie.

7. W lubuskich derbach do połowy zawodów pachniało niespodzianką, ale o zwycięstwie Stali zdecydowały indywidualności. Lider ciągle ma się dobrze, ale ten mecz pokazał, że gorzowianie nie są nie do pokonania. Gołym okiem widać dziury wśród młodzieżowców, czy na pozycji zawodnika u-24.

Reklama

8. Szkoda, że w tym roku w Grand Prix nie pojedzie Patryk Dudek. Widać, że wyraźnie odżył i w cyklu mógłby bić się o wysokie cele. To na jego plecach jedzie dzisiaj cały Falubaz. Aż strach pomyśleć, co byłoby, gdyby zabrakło go w tej drużynie.

9. Teraz przed zielonogórzanami trudne tygodnie. Kalendarz im sprzyjać nie będzie, a punkty trzeba będzie zdobywać. Coś nam mówi, że trener Piotr Żyto i zaryzykuje szansą dla Jana Kvecha. Czech na nią zasługuje.

10. Liga dwóch prędkości? Coś w tym jest. Po jednej stronie Stal, Fogo Unia, Motor i Betard Sparta, a po drugiej GKM, Włókniarz, Falubaz. Gdzieś mniej więcej w środku tego towarzystwa eWinner Apator Toruń. Liczymy jeszcze na jakieś niespodzianki i odwrócenie tej tendencji. By PGE Ekstraliga była ciekawsza.

Zobacz Sport Interia w nowej odsłonie!

Sprawdź

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama