Został zapytany o milionową ofertę. Tak odpowiedział
Wielu ekspertów przenosiny Wiktora Przyjemskiego do Orlen Oil Motoru Lublin uznało za hit transferowy zeszłorocznej giełdy. Junior, któremu atrakcyjne oferty złożyły prawie wszystkie kluby z żużlowej PGE Ekstraligi, zanotował udany debiut w barwach mistrzów Polski. Po pierwszym meczu został zapytany o propozycję ebut.pl Stali Gorzów. Ten klub był o krok od przekonania 19-latka.

Na inaugurację najlepszej żużlowej ligi świata drużyna z Lublina rozbiła na wyjeździe ZOOLeszcz GKM Grudziądz 52:38. Przyjemski, zgodnie z przedsezonowymi przewidywaniami, wystartował tylko trzy razy, ale dwa pierwsze wyścigi wygrał. W trzecim bardzo dobrze wystartował, jednak przez swój błąd wylądował na końcu stawki.
Transfery. Wiktor Przyjemski mówi o ofercie Stali Gorzów
Po zawodach młody zawodnik nie uniknął pytania o ofertę ebut.pl Stali, która w okresie transferowym była mocno zdeterminowana, aby go pozyskać. Już w piątek (19 kwietnia) Przyjemski i spółka zmierzą się z gorzowianami na własnym torze. Jak podejdzie do tego spotkania, mając w pamięci rozmowy z działaczami Stali?
- Nie patrzę na to. Przyjeżdża dobry zespół, nie będzie łatwo. Wybrałem Motor Lublin i jadę dla Lublina. Mogę powiedzieć, że jest mega dobra atmosfera w drużynie. W Grudziądzu zobaczyłem od środka, jak to wszystko wygląda. Chłopacy ciepło mnie przyjęli, myślę, że się dogadujemy
PGE Ekstraliga. GKM Grudziądz - Motor Lublin. Przyjemski: Był mega stres
Zdolny zawodnik Motoru spotkał się z krytyką po swoich występach w pierwszych turniejach towarzyskich. W wywiadach jednak otwarcie przyznawał, że co roku początki sezonu są "średnie" w jego wykonaniu. Do meczu w Grudziądzu przygotował się należycie. - Przed pierwszym biegiem był mega stres. Nigdy takiego nie przeżywałem, ale udało się zrobić dwie trójki - podkreślił.Wychowanek Polonii Bydgoszcz od kilkunastu miesięcy jest na ustach wielu kibiców i ekspertów. Odniósł już spore sukcesy, w wieku 18 lat był najlepszym zawodnikiem całej 1. Ligi Żużlowej (obecnie Metalkas 2.Ekstraligi). Mimo to często samokrytycznie podchodzi do swojej jazdy. - Mecz w Grudziądzu raczej zaliczam do udanych, ale jeszcze dużo treningów przede mną i dużo rzeczy do poprawy. Po moim początku sezonu nie wyglądało to za kolorowo. W trzecim biegu popełniłem duży błąd, skończyło się zerówką. Byłem chociaż w kontakcie, to jedyny plus - podsumował junior mistrzów Polski.












