Drugi rok z rzędu do Łodzi przyjadą najlepsi zawodnicy PGE Ekstraligi. W poprzednim sezonie frekwencja na trybunach wynosiła 10 tysięcy widzów. Władze klubu mogą tylko pomarzyć o takiej ilości podczas starć Metalkas 2. Ekstraligi. Nowym działaczom przyszedł do głowy sprytny pomysł.
Kibic może obejrzeć gwiazdy za darmo
Jeśli kibic Orła chce obejrzeć Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi za darmo, musi kupić karnet na nadchodzący sezon. Właśnie wczoraj ruszyła wyczekiwana sprzedaż karnetów, a ceny zaczynają się już od 40 złotych.
W Łodzi próbują wszelkich starań, żeby powalczyć o kibica. W ubiegłym roku średnia liczba kibiców na każdym meczu wynosiła ledwo 3 tysiące. Specjalna oferta być może zwiększy tę ilość. Szczególnie że sympatyk Orła będzie miał w ten sposób pierwszeństwo w wyborze miejsca na stadionie. Otwarta sprzedaż biletów na IMME rozpocznie się bowiem dopiero za kilkanaście dni.
Największe nazwiska ze Zmarzlikiem na czele
Na wyobraźnię powinien działać fakt, że stawka jest dużo lepsza, niż ta w Grand Prix. Ponadto nazwiska typu Zmarzlik, Madsen lub Lambert nie bywają często na obiektach pierwszoligowych. W takich zawodach łatwo też o niespodzianki. Chociażby w ubiegłym roku nieoczekiwanie do wielkiego finału awansował Mateusz Cierniak.
Organizatorzy muszą mieć nadzieję, że potencjalnych kibiców nie odstraszy ubiegłoroczny stan nawierzchni. Orzeł przez długi czas walczył z torem, a miejscowi zawodnicy nie byli w stanie rozegrać wystarczającej ilości treningów. Sam turniej trwał ponad trzy godziny przez przedłużające się równania toru.
Zobacz również:














