Reklama

Reklama

Zmarzlik będzie miał problem? Te słowa zaniepokoją polskiego mistrza

Do rozpoczęcia sezonu żużlowego jeszcze cztery miesiące, a Artiom Łaguta już pręży muskuły i zapowiada walkę o mistrzostwo świata. Rosjanin po sukcesie w tym roku nabrał apetytu na kolejny. - Chcę zdobyć tytuł ponownie - mówi bez ogródek, a jego determinacja nie jest dobrą wiadomością dla Bartosza Zmarzlika.

Artiom Łaguta: Chcę zdobyć kolejne mistrzostwo świata

Trener Marek Cieślak tuż po tegorocznym sukcesie Rosjanina stwierdził, że ten paradoksalnie długo w Grand Prix może już nie pojeździć. Swoje zrobił, zapisał się na kartach historii, więc nie wyklucza, że za parę lat Łaguta skupi się wyłącznie na startach ligowych. Na razie na to się jednak nie zanosi, kiedy wsłuchamy się w słowa aktualnego mistrza świata. Ten właśnie udzielił wywiadu oficjalnemu serwisowi cyklu Grand Prix, w którym jasno zapowiada - Ja nie mam nic do obrony. Złoty medal z sezonu 2021 znajduje się u mnie w domu i pozostanie tam na zawsze. Mogę zapewnić jedno - nie zamierzam bronić tytułu. Moim celem jest atak na kolejne trium i mistrzostwo świata - mówi.

Reklama

Łaguta już wziął się ostro do pracy. Jeszcze niedawno narzekał na sporo obowiązków medialnych, udział w galach, czy innych wywiadach, ale teraz gorący okres już się skończył, a Rosjanin pracuje nad swoją formą. - Wkrótce zaczniemy kolejny rok ciężkiej pracy z wieloma wyzwaniami na horyzoncie. Już teraz wiem, jak smakuje zwycięstwo i mistrzowski tytuł. To świetne uczucie. Zanim tego nie osiągniesz, nie możesz sobie nawet tego wyobrazić. Natomiast jeśli już to zrobisz, to chcesz tego ponownie.

Kto zostanie najlepszym sportowcem 2021 roku? - GŁOSUJ TUTAJ!

Artiom Łaguta zmienia numer

Rosjanin do tej pory startował z numerem 222, ale postanowił skorzystać z przywileju mistrza i w przyszłym sezonie na jego obszyciach zobaczymy numer 1. Co ciekawe, na taki ruch nie zdecydował się przed rokiem Bartosz Zmarzlik, który pozostał przy swoim numerze 95.

- Nie obawiam się jazdy z numerem pierwszym na plecach. Być może jest to jedyna taka szansa w życiu. Podobnie jak reprezentanci innych sportów motorowych, którzy decydują się na wybór tego numeru, w przyszłości zawsze będą mógł wrócić do swojego numeru 108 - wyjaśnił krótko Artiom Łaguta.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje