Reklama

Reklama

Zenon Plech nie żyje. Człowiek, któremu Anglicy kłaniali się w pas, a w polskiej lidze nie miał sobie równych

Super Zenon, czyli Zenon Plech, w swoim dorobku ma nie tylko medale na arenie międzynarodowej. Polak startował też m.in. w lidze angielskiej. Brytyjczycy mieli do niego wielki szacunek. Za charakter, podejście do życia i wyniki sportowe. Kłaniali mu się w pas i traktowali go jak "swojaka".

Polski żużel w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych nie był żadną światową potęgą. Mieliśmy kilka gwiazd jak Zenon Plech, Jerzy Szczakiel czy Edward Jancarz, jednak to nie my nadawaliśmy tempa międzynarodowemu żużlowi.

Reklama

Plech w tych trudnych czasach potrafił się jednak wybić na salony. Miał sporo sukcesów na arenie międzynarodowej i niespełniony apetyt na mistrzostwo świata. Ale to nie wszystko. Nie wszyscy pamiętają, że Polak startował w rozgrywkach ligi angielskiej.

W sezonach 1975-1976 oraz 1979-1981 reprezentował zespół Hackney London. W 1982 startował też w Sheffield Tiggers. W tamtym okresie tylko nieliczni potrafili przebić się do najsilniejszej wówczas ligi świata. Załatwić sobie w niej angaż, notować dobre wyniki i zyskać szacunek miejscowych - to było coś. Plech to wszystko osiągnął.

Ludzie doceniali jego nietuzinkowy talent. Był otwarty i zwyczajnie dał się lubić. Do tego wszystkiego dzięki startom na Wyspach jeszcze bardziej rozwinął swoje umiejętności. Przez lata był jednym z liderów zespołu Hackney. Wywalczył z drużyną wicemistrzostwo ligi angielskiej. Wielki wyczyn, biorąc pod uwagę końską dawkę startów.

W Anglii nierzadko jeździło się nawet siedem razy w tygodniu. Oczywiście nie zawsze, ale jeśli dodamy do tego starty w polskiej lidze, to jak na tamte czasy Plech był mocno zapracowanym zawodnikiem. Poza wszystkim został też Indywidualnym Wicemistrzem Londynu. W taki oto sposób podbijał serca Anglików.

Super Zenon świetnie radził sobie na brytyjskich torach, ale nie można przy tym zapomnieć o tym, co wyprawiał w Polsce. W latach 1971-1986 (15 lat!) jego średnia punktów w polskiej lidze nie spadła poniżej 2,0 pkt./bieg. A dodajmy, że z reguły była znacznie wyższa. Zdarzały się nawet sezony, w których żadnego biegu nie ukończył na ostatnim miejscu.

Do tego wszystkiego Plech dorzucił pięć złotych medali IMP, trzy zwycięstwa w Złotym Kasku, jedną wygraną w Srebrnym Kasku oraz wiele innych trofeów. Kibice doceniali go za efektowny styl jazdy, nieustępliwość i taką torową zadziorność. Był żużlową ikoną w Polsce oraz zagranicą.

Dowiedz się więcej na temat: żużel | Zenon Plech

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama