Zdobyli medal, mogą mieć kłopoty. POLADA prosi o wyjaśnienia!
Andrzej Rusko, prezes Betard Sparty Wrocław mówił po finale PGE Ekstraligi, że klub nie igrał ze zdrowiem kontuzjowanych zawodników. Artiom Łaguta i Tai Woffinden, choć mieli połamane kości, sami mieli podjąć decyzję, że pojadą w meczu z Platinum Motorem Lublin. Działacz zdradził też, że obaj jechali na „blokadzie”. Ta wypowiedź zainteresowała polską antydopingówkę. POLADA prosi klub o wyjaśnienia, bo „blokady” są zabronione. Za ich stosowanie grożą surowe kary zawieszenia. Klub tłumaczy, że o finał sprawy jest spokojny.

Za nami finał PGE Ekstraligi. Betard Sparta Wrocław dostała lanie od Platinum Motoru Lubllin i skończyła sezon ze srebrem. Przegrana 35:55 może być jednak najmniejszym zmartwieniem Sparty. POLADA zainteresowała się bowiem wypowiedzią prezesa Andrzeja Rusko, która miała miejsce po zawodach.
Woffinden i Łaguta "jechali na blokadzie"
Działacz przed kamerami Canal+ tłumaczył się ze startu kontuzjowanych zawodników: Taia Woffindena i Artioma Łaguty. - Łaguta i Woffinden nie byli zupełnie zdrowi, zmagali się z bólem, jechali na blokadzie - przyznał prezes Sparty dodając w dalszej części wypowiedzi, że Woffinden "blokadę" próbował już na treningu przed zawodami, żeby sprawdzić, czy nie oddziałowuje ona negatywnie na jego jazdę na motocyklu.
W sumie cała ta jazda na "blokadzie" niewiele dała, bo Woffinden przewrócił się w swoim trzecim starcie i nie był zdolny do dalszej jazdy. Anglik pojechał przedziwnie, jak na tak doświadczonego zawodnika i nadział się na tylne koło motocykla Bartosza Bańbora. Jeszcze przed zawodami Woffinden mówił, że w ręce odpowiedzialnej za operowanie sprzęgłem ma sprawne tylko trzy palce.
Jeśli chodzi o Łagutę, to gdy stało się jasne, że Sparta nie ma szans na odrobienie strat z Lublina i wygranie dwumeczu on też wycofał się z zawodów. Powiedział w Canal+, że rękę złamał we wtorek, a więc pięć dni przed zawodami.
Tak mówi o całej sprawie dyrektor polskiej antydopingówki
A teraz sprawa może mieć ciąg dalszy i przykre konsekwencje dla zawodników. Mamy zresztą komentarz dyrektora POLADA Michała Rynkowskiego.
- Należy zwrócić uwagę, że stosowanie tak zwanych "blokad" z glikokortykoidów jest zabronione podczas zawodów sportowych. Wszystkie glikokortykoidy są zabronione jeżeli są stosowane w postaci między innymi iniekcji. Poprosiliśmy klub WTS Sparta Wrocław o złożenie wyjaśnień w tej sprawie - powiedział nam Rynkowski.
Klub podchodzi do wniosku POLADA ze spokojem
- Już wpłynęło pismo od POLADY o złożenie dokumentacji. Podchodzimy do tego z ogromnym spokojem, bo wszystko jest w porządku. Oczywiście złożymy wyjaśnienia - odpowiada Adrian Skubis, oficer prasowy Sparty.
Wyjaśnijmy, że w przypadku "blokady" mamy do czynienia z substancją zakazaną. Zawodnikowi, który zastosował "blokadę" grozi zawieszenie od 2 do 4 lat. Jeśli więc wyjaśnienia złożone przez klub nie usatysfakcjonują POLADA, to Łaguta i Woffinden mogą mieć duże problemy. W końcu prezes sam powiedział w telewizji o "blokadzie", a iniekcja też była, bo pan Rusko opowiadał również o tym, że podanie środków odbyło się pod kontrolą wybitnego anestezjologa.
Z drugiej strony jeżeli do podania "blokady" doszło na zawodach, to zawodnicy mogą wystąpić o retroaktywne TUE. Z naszych informacji wynika, że to jednak nie jest formalność, lecz dość skomplikowana procedura. Komitet TUE może bowiem uznać, że dany zawodnik w ogóle nie powinien był wystąpić w zawodach ze względu na stan zdrowia. Zasadniczo jednak w tej sprawie kluczowe będą wyjaśniania klubu.






![Terminarz zimowych igrzysk olimpijskich na dziś [15.02.2026, HARMONOGRAM]](https://i.iplsc.com/000LT109DF48UML2-C401.webp)

![Lech Poznań - Piast Gliwice. Gdzie i o której obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MC13IRLQWE8Y7-C401.webp)



