Reklama

Reklama

Z nerwów wypaliła paczkę fajek. Takiej babci mu zazdroszczą

Sebastian Szostak to obecnie jeden z najlepszych polskich młodzieżowców. Wychowanek ostrowskiego klubu nie byłby jednak w tym miejscu, w którym jest obecnie, gdyby nie babcia. To właśnie ona zaszczepiła w nim miłość do żużla i do dziś wspiera go nie tylko mentalnie, ale i finansowo. – To dobry, sumienny i ambitny wnuk – oznajmiła.

Sebastian Szostak ma zaledwie osiemnaście lat, a już śmiało można zaliczyć go do czołowych zawodników U21. Młodzieżowiec Arged Malesy praktycznie od debiutu zwrócił na siebie uwagę całej żużlowej Polski i z sezonu na sezon jego kariera nabiera coraz większego rozpędu. Za kilka miesięcy utalentowany junior zadebiutuje w PGE Ekstralidze i wraz z ostrowskim zespołem celuje w utrzymanie się w elicie.

Co ciekawe, 18-latek prawdopodobnie nie ścigałby się dziś zawodowo w lewo, gdyby nie babcia, która od najmłodszych lat wpajała mu miłość do tego sportu. - Jak Gracjan (młodszy brat Sebastiana - dop.red.) i Sebastian mieszkali u mnie, to odbierałam ich ze żłobka i od razu prowadziłam w wózeczku na stadion, by sobie popatrzyli na trening. Póki żużlowcy nie skończyli jeździć, to nie chcieli wyjść. Później jeszcze trzeba było zaliczyć park i łabędzie. W efekcie w domu zjawialiśmy się dopiero w godzinach wieczornych - oznajmiła pani Danuta w rozmowie z oficjalną telewizją Arged Malesy.

Reklama

Egzaminu na licencję nie zapomni do końca życia

Najwierniejsza kibicka swojego wnuka stara się być przy nim niemal na każdych zawodach. W pamięci utknął jej jednak moment z innego, równie ważnego wydarzenia. - Przez te kilka lat opuściłam tylko mecz Krosnem. Poza tym, wszędzie byłam. Na egzaminie na licencję wypaliłam nawet paczkę fajek. Ale jak pokazali mi kciuk w górę, to stres i napięcie momentalnie mnie opuściło - dodała.

Babcia Sebastiana Szostaka od wielu sezonów pomaga mu także finansowo. - On mi nawet nie musi mówić, a ja mu kupuję drogie płyny do mycia motorów i tego typu rzeczy. Ja wszystko wiem, co mu potrzebne i nawet nie trzeba mi wspominać. Mam poodkładane zarówno do niego, jak i do Gracjana.

Wdzięczny za ogromne wsparcie jest także sam zawodnik. - Babcia była na moim kevlarze indywidualnym w niedawno zakończonym roku. W tym sezonie również postaram się o to, by napis pojawił się ponownie. To moim zdaniem najlepsza forma podziękowania poza zwykłym słowem "dziękuję", które też dużo znaczy. Życzę ci dużo zdrowia. Bez tego niczego nie ma, a też nie można tego kupić. Babciu, cały czas bądź szczęśliwa i żeby każdy twój dzień był dobry - zakończył 18-latek, składając przy okazji życzenia z okazji piątkowego Dnia Babci.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy