Reklama

Reklama

Wygonili ich ze stadionu, teraz budują nowy

Upadające ośrodki to są zawsze smutne obrazki. Na szczęście nie jest tak, że po upadku nie można się odbudować. Tak jest w Workington, gdzie drużyna „komet” powoli zaczyna myśleć o powrocie do Championship. Będzie to możliwe, gdy… wybudują sobie stadion, bo z poprzedniego zostali praktycznie wyrzuceni. Co ciekawe, z pierwszego łuku na nowym obiekcie widać… poprzedni domowy tor drużyny.

O sprawie napisał brytyjski tygodnik Speedway Star. Drużyna Workington Comets w 2018 roku świętowała mistrzostwo Championship i, jak się później okazało, były to miłe złego początki. Choć początkowo drużyna miała dalej rywalizować w lidze, ze względu na wycofanie się inwestora, ostatecznie klub wycofał się z rozgrywek ligowych. Trudno sobie wyobrazić taką sytuację w Polsce, gdy drużyna po zwycięstwie w eWinner 1. Lidze, czy nawet 2. Lidze Żużlowej, wycofuje się z ligi.

Brak udziału w rozgrywkach nie był jedynym problemem klubu z Kumbrii. Dotychczasowy tor "komet" został zniszczony, ponieważ toczyły się rozmowy o potencjalnych przenosinach lokalnego klubu piłkarskiego Workington AFC właśnie na obiekt żużlowy. Ostatecznie do tego nie doszło, ale fakt, że tor nie nadaje się do jazdy wykorzystali rugbiści, którzy teraz korzystają z dotychczasowego stadionu żużlowego, mając tam szersze niż dotychczas boisko.

Reklama

Stary stadion im zabrali, więc budują nowy

Szczęściem w nieszczęściu jest fakt, że w Workington jest jeszcze jeden obiekt żużlowy, choć stadionem na razie trudno go nazwać. W okolicy znajduje się tor treningowy, który teraz przechodzi gruntowny remont, by w przyszłym sezonie drużyna z Workington mogła rywalizować w National Development League.

Pracami zarządza lokalny biznesmen, wieloletni fan komet, Andrew Bain. - Mieliśmy na tym torze co weekend treningi, odbywały się tu też rundy zawodów młodzieżowych, ale coraz trudniej było ludziom tu przychodzić, czy zachęcać ich do przyjścia, bo to mały, wąski tor. Więc w styczniu zadecydowałem, że go powiększę - mówi Bain w rozmowie ze Speedway Starem. W pracach nad obiektem pomaga Steve Lawson, były żużlowiec m.in. Glasgow Tigers, Swindon Robins, czy właśnie Workington Comets.

Idą z duchem czasu i budują osobną szatnię dla kobiet

Jak zmieni się tor na dotychczas treningowym owalu? - Tor jest teraz dwukrotnie szerszy, niż był i dwukrotnie dłuższy. Będzie to 300-metrowy tor... To będzie małe Belle Vue - 300 metrów, ale geometria ta sama, tak samo szerokie proste i łuki. Steve (Lawson - dop. red.) zaprojektował ten tor i w weekendy przyjeżdża doglądać prac i pomagać - powiedział Bain na łamach Speedway Star.

Prace są dość kompleksowe, a gospodarz obiektu myśli przyszłościowo. - Będą dwie trybuny - przy prostej startowej (600-osobowa) i tak samo pojemna na drugiej prostej. Na łukach będą miejsca stojące. Zbudujemy też nowe szatnie i pokoje medyczne. Będzie osobna szatnia z prysznicami dla kobiet, ponieważ jest coraz więcej pań i dziewczyn, które pojawiają się w sporcie - powiedział Andrew Bain. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama