Wstają z kolan. Muszą wymienić prawie cały skład
Grupa Azoty Unia Tarnów dość nieoczekiwanie była w grze o awans do 1. Ligi Żużlowej. Piszemy w czasie przeszłym, bo sobotnia porażka w półfinale na własnym torze przeciwko Texom Stali Rzeszów rozwiewa wszelkie wątpliwości. Tak czy siak, w klubie czuć powiew świeżości i chęć walki o awans za rok. Żeby było to możliwe działacze muszą wymienić prawie cały skład.

W Tarnowie jeszcze do soboty mogli wierzyć w to, że uda się wygrać z faworyzowaną Stalą Rzeszów i wywalczyć awans do 1. Ligi Żużlowej. Na to są tylko szanse matematyczne, ale obecnego sezonu nie trzeba spisywać na straty. Pierwsza dobra wiadomość jest taka, że żużel w tym mieście w ogóle przetrwał. Wcześniej wcale nie było to oczywiste ze względów finansowo - organizacyjnych.
Druga dobra wiadomość jest taka, że po wywalczeniu awansu do rundy play-off swoje wsparcie zwiększyła Grupa Azoty. Taki miał być też warunek potentata chemicznego, który może dorzuci więcej kasy na kolejne rozgrywki. Tak, aby działacze mogli zbudować konkurencyjny skład, który powalczyłby o awans. To całkiem realna perspektywa, bo Unia może stać się atrakcyjnym kierunkiem dla zawodników. Gwarantem kasy ma być właśnie główny partner.
Unia potrzebuje przemeblowania składu
Giełda w 2. Lidze Żużlowej ruszy na dobre już niedługo. Unia musi się porozpychać łokciami, bo chcąc myśleć o awansie potrzebne będą wzmocnienia. Z formacji seniorskiej na nową umowę zapracował Paweł Miesiąc, choć trzeba przyznać, że jego żądania finansowe nie należą do najniższych. Łatwo będzie dogadać się z Ernestem Kozą, który jest wychowankiem, aczkolwiek w tym roku miewał duże wahania formy. Potrzebny będzie solidny rachunek sumienia.
Rene Bach, Matić Ivacić, czyli czołowi w tym roku zawodnicy Unii raczej nie kwalifikują się do miana lidera. A chcąc myśleć o awansie przydałyby się solidniejsze nazwiska. Wzmocnienia będą także konieczne na pozycji U-24. Marko Lewiszyn wróci z wypożyczeni do Krosna, gdzie za rok będzie walczył o miejsce w składzie.
Osobny temat to juniorzy. W klubie jest kilku młodych zawodników, ale na razie żaden z nich nie jest gotowy do skutecznej jazdy w lidze. Obcokrajowcy też nic nie gwarantują. Daniel Klima kończy wiek juniora, a w rozwoju zatrzymał się William Drejer.
Swoją drogą już teraz można powiedzieć, że za rok Unia może mieć mocnych rywali w kontekście walki o awans. Szybko na zaplecze PGE Ekstraligi chce wrócić tegoroczny spadkowicz, czyli PSŻ Poznań. Najpewniej takie cele postawią sobie również w Gnieźnie, jeśli sprawdzą się przewidywania ekspertów i II- ligę wygra w tym roku Stal Rzeszów.












