Reklama

Reklama

Włókniarz przegrał w Bydgoszczy

Polonia Bydgoszcz pokonała na własnym torze Włókniarza Częstochowa 50:40 w pierwszym niedzielnym meczu żużlowej ekstraligi.

Zawodnicy Budleksu Polonia dopiero w 13. wyścigu objęli prowadzenie. Wcześniej przewodzili częstochowanianie, którzy po piątym wyścigu wygrywali 20:10, a po ósmym - 29:19. Później do głosu doszli gospodarze. Po zwycięstwie 5:1, remisie, wygranych 4:2 i 5:1, doprowadzili do 36:36.

Reklama

Wyścig 13. wygrali bydgoszczanie 4:2 i prowadzili 40:38. W pierwszym wyścigu gospodarze odnieśli podwójne zwycięstwo, zapewniając sobie triumf w meczu. Pierwszy linię mety minął Robert Sawina, przed Michałem Robackim i Ryanem Sullivanem, a Grzegorz Walasek z powodu defektu motocykla w ogóle nie wystartował.

W ostatnim wyścigu znów górą byli gospodarze. Wygrał Andreas Jonsson przed Piotrem Protasiewiczem, Rune Holtą i Sławomirem Drabikiem.

W trzecim wyścigu wypadek miał Sebastian Ułamek, w którego motocykl wjechał Jacek Krzyżaniak. Poszkodowany częstochowianin później już nie startował.

Na inaugurację sezonu w Zielonej Górze miejscowy ZKŻ Kronopol Zielona Góra pokonał na własnym torze Lotos Gdańsk 51:39.

Komplet publiczności, który zasiadł na stadionie nie mógł narzekać na brak walki i emocji. Mimo dużej odległości na mecz do Winnego Grodu przybyła liczna grupa kibiców z Gdańska.

Pierwsza gonitwa zakończyła się podziałem punktów. Dwie następne to mocne uderzenie gości. Najpierw Pedersen z Huszczą podwójnie pokonali Kościechę i Chrzanowskiego, a za chwilę Stojanowski ze Świstem skopiowali wyczyn kolegów, pokazując plecy Hancockowi i Kłopotowi. Po trzech wyścigach gospodarze prowadzili 13:5. Goście nie podwali się i kolejną gonitwę wygrali 4:2. Bajerski pokonał Staszewskiego, a Mirosław Jabłoński uporał się z Nowaczykiem. Radość przyjezdnych nie trwała jednak długo, bo już w kolejnym biegu podopieczni Jarosława Szymkowiaka wygrali w stosunku 4:2. Od tego czasu zielonogórzanie kontrolowali przebieg wydarzeń. Nawet gdy Lotos wygrał wyścig, miejscowi od razu odpowiadali.

Mecz pomiędzy Unią Leszno a Apatorem Toruń zakończył się zwycięstwem gospodarzy 51:39. Od pierwszego wyścigu leszczynianie objęli prowadzenie. W tej gonitwie przez dwa okrążenia prowadzili bracia Kasprzakowie, ale ataki Ząbika umożliwiły mu wyprzedzenie młodszego z braci. W kolejnych wyścigach biało-niebiescy powiększali swoją przewagę. Po czterech wyścigach na tablicy widniał wynik 16:8 dla Unii.

W piątej gonitwie Andy Smith na dystansie wyprzedził Łukasza Jankowskiego, co zaowocowało pierwszym biegowym zwycięstwem gości. Bardzo dojrzałą jazdę zaprezentował w szóstym wyścigu Krzysztof Kasprzak, który na pierwszym wirażu rozprowadził Damiana Balinskiego, w efekcie dało to podwójne zwycięstwo gospodarzom. W tej gonitwie taśmę dotknął występujący w ramach rezerwy taktycznej Karol Ząbik.

Bardzo ciekawy przebieg miał kolejny 7 bieg. Adam Skórnicki stoczył pasjonujacą potyczkę z Wiesławem Jagusiem. Przez 3 okrążenia zawodnicy jechali łokieć w łokieć, ostatecznie lepszym okazał się zawodnik Apatora. Kolejne olbrzymie emocje towarzyszyły rywalizacji w wyścigu 8, w którym wspaniale wystartowali Robert Kasprzak z Damianem Balińskim. Przez prawie trzy okrążenia leszczynianie odpierali widowiskowe ataki Jasona Crumpa. Mistrz świata ostatecznie rozdzielił parę leszczynian. W tym momencie Unia prowadziła 31:17.

W 9 gonitwie Jason Crump w ramach rezerwy taktycznej zastąpił Marcina Jagusia. Crump zwyciężył, ale jadący z nim w parze Mariusz Puszakowski nie zdobył punktu. Goście zdecydowanie zaatakowali w 10 biegu i odnieśli zwycięstwo 5:1 ? Wiesław Jaguś i Karol Ząbik nie dali żadnych szans Jackowi Rempale i Łukaszowi Jankowskiemu, choć po starcie i pierwszym łuku prowadził jeszcze Rempała.

Ciekawy przebieg miał 11 wyścig, w którym na wyjściu z pierwszego łuku Adams minimalnie zajechał drogę Krzysztofowi Kasprzakowi. Adams ostatecznie wyprzedził na dystansie Wiesława Jagusia, ale Krzysztofowi Kasprzakowi ta sztuka z Mariuszem Puszakowskim się nie udała.

W 13 gonitwie po pierwszym łuku prowadził duet Apatora Jaguś ? Ząbik, ale para Skórnicki ? Baliński nękała nieustannymi atakami gości. W efekcie na wejściu w drugi łuk drugiego okrążenia leszczynianie przy krawężniku wyprzedzili juniora Apatora i dowieźli do mety remis.

Przed wyścigami nominowanymi Unia Leszno prowadziła z Apatorem Toruń 43:35. W 14 biegu gospodarze zapewnili sobie zwycięstwo pokonując parę gości 5:1. Ostatni wyścig to pojedynek asów Torunia z Adamsem. Leszczyński kangur potwierdził wspaniałą jazdą swoją nietuzinkową klasę.

Spotkanie Unia Tarnów - Atlas Wrocław ze względu na opady deszczu i zły stan toru zostało przełożone na poniedziałek (początek godzina 16.30).

Zobacz wyniki i zdobywców punktów spotkań żużlowej ekstraligi w naszym serwisie NA ŻYWO

Dowiedz się więcej na temat: 50+ | zawodnicy | wyścig | polonia | Polonia Bydgoszcz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje