Reklama

Reklama

W Lesznie będzie dwóch z Grand Prix

"Z pewnością można stwierdzić, że Unia Leszno wykorzysta możliwość zakontraktowania dwóch zawodników z Grand Prix" - zapewniają na oficjalnej stronie klubu sternicy Unii Leszno.

W tegorocznych rozgrywkach leszczynianie mieli w swych szeregach tylko Leigh Adamsa i w wielu spotkaniach zabrakło im cennych punktów, jakie mógłby zdobyć drugi uczestnik cyklu GP. W przyszłym roku taka sytuacja nie powinna mieć już miejsca.

Na liście życzeń "Byków" znajdują się nazwiska czterech żużlowców: Jarosława Hampela, Mateja Zagara, Scotta Nichollsa i Bjarne Pedersena. O przenosinach Hampela do Leszna jest głośno już od dłuższego czasu, jednak, jak na razie rozmowy nie zostały sfinalizowane. Co więcej w minionym tygodniu zawodnik Atlasa Wrocław nie zaprzeczał, że pertraktuje również z Bydgoską Polonią. Hampel, którego od kilku lat sponsoruje firma Józefa Dworakowskiego - prezesa Unii Leszno - byłby silnym wzmocnieniem "Byków".

Reklama

Ciekawie brzmi też kandydatura Scotta Nichollsa, gdyż Anglik w przeszłości reprezentował już Unię Leszno. Doświadczenie, jakiego nabrał wówczas, startując na stadionie im.A.Smoczyka mogłoby zaprocentować.

Jeśli chodzi o pozostałych zawodników, którzy w przyszłym roku mieliby zakładać plastron z "Bykiem" to Sławomir Kryjom z leszczyńskiego klubu informuje, że: "W fazie końcowej są negocjacje z Leigh Adamsem, Rafałem Dobruckim, Damianem Balińskim oraz Krzysztofem Kasprzakiem. W przyszłym tygodniu warunki nowego kontraktu zostaną przedstawione Adamowi Kajochowi".

Pewne jest jedno - bez wzmocnień Unia Leszno nie może liczyć na dobry wynik w przyszłorocznych rozgrywkach. Do tego, by podjąć walkę o wyższe niż piąta pozycje w Ekstralidze, konieczne są wzmocnienia. Bez nich kibice "Byków" znów będą opuszczali stadion z poczuciem niedosytu.

Konrad Chudziński, Leszno

Dowiedz się więcej na temat: Leszno | Grand Prix | Unia Leszno

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama