Reklama

Reklama

Unia Tarnów zakontraktowała wielki talent? Rosjanin chce błysnąć w Polsce

- Chcę zaistnieć w polskiej lidze. To dla mnie szansa. Wcześniej nie byłem odpowiednio przygotowany fizycznie i sprzętowe - mówi nam wicemistrz Rosji juniorów Witalji Kotlar, który przed paroma tygodniami podpisał kontrakt z Unią Tarnów. Rosjanin to kolejne ciekawe nazwisko zza granicy wschodniej. W końcu z tego kraju pochodzi sam mistrz świata Artiom Łaguta.

Jakub Czosnyka, Interia.pl: Podpisałeś kontrakt z Unią Tarnów. Liczysz w tym zespole na regularne starty? Poprzedni byłeś zawodnikiem Wilków Krosno, ale w ogóle nie startowałeś.

Witalij Kotlar, zawodnik Unii Tarnów: Tak, chcę regularnie jeździć w polskiej lidze i mam nadzieję, że z Unią uda mi się to zrealizować. Postaram się bardzo mocno pomóc tarnowskiemu klubowi. Kiedy podpisywałem kontrakt z Krosnem nie byłem gotowy technicznie i brakowało mi sprzętu. Teraz jednak jestem lepiej przygotowany i szykuję się do przyjazdu do Polski bliżej rozpoczęcia treningów.

Zamierzasz zamieszkać w Polsce? Jak rozwiążesz tematy związane z logistyka?

W trakcie sezonu będę latał i mieszkał w Polsce, ale będę też podróżował do Rosji, żeby jeździć w lidze rosyjskiej.

Sprawy wizowe nie będą dla Ciebie problemem?

Nie, to nie będzie problem. Właśnie się temu przyglądam.

A co ze sprzętem? Zamierzasz podzielić swoje silniki na starty w Polsce i w Rosji?

Mam już sprzęt i silniki w Polsce i tylko tam będę nich jeździł. Na Rosję szykuję osobny zestaw.

Kto ci będzie przygotowywał silniki na mecze w Polsce? Może Jacek Rempała, który współpracuje z Unią Tarnów i uchodzi za eksperta od miejscowej nawierzchni?

Tak, być może będę robił silniki od Jacek Rempały.

Ktoś poza Unią proponował ci podpisanie kontraktu?

Tak.

Z jakiej ligi były to kluby?

Nie będę tego zdradzać. Mogę jedynie powiedzieć, że chodzi o dwa kluby z Polski.

Dlaczego do tej pory ciężko było ci się przebić w Polsce? Papiery na jazdę przecież masz.

Nie miałem żadnego sprzętu i sponsorów, którzy chcieliby mi pomóc go kupić. To kosztuje dużo pieniędzy, więc starałem się oszczędzać i zbierać pieniądze, aby móc mniej więcej zbudować swój własny sprzęt. W Rosji jest bardzo niewielu sponsorów, którzy interesują się tym sportem i bardzo niewielu ludzi, którzy są gotowi pomóc zawodnikom.

Znasz już skład Unii Tarnów. Wydaje się, że możesz mieć pewne miejsce w drużynie na pozycji juniora. Jak w ogóle podoba ci się ta drużyna i na co będzie was stać?

Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby uzyskać dobry wynik i jeździć we wszystkich możliwych wyścigach. Myślę, że ten zespół ma przed sobą dobrą przyszłość.

Z tarnowskimi działaczami dobrze Ci się współpracuje?

Tak, ale nie miałem z nikim kontaktu.

Czy można nazwać Cię jednym z najzdolniejszych zawodników młodego pokolenia w Rosji? Jesteś w końcu wicemistrzem Rosji juniorów.

Może, ale nie uważam tego za wielki sukces. Mam jeszcze wiele do zrobienia.

Kto pomaga Ci w rozwoju kariery? Korzystasz z rady czy wsparcia któregoś z bardziej doświadczonych zawodników z Rosji?

Tak, najbardziej pomaga mi Siergiej Łogaczow.

W Rosji w ogóle odczuliście na własnej skórze sukces i mistrzostwo świata Artioma Łaguty? Może macie teraz jakieś większe wsparcie ze strony federacji?

Osobiście jeszcze nic takiego nie poczułem.

Jakie plany masz na sezon 2022? Będziesz startował w Rosji i w Polsce. Coś jeszcze?

Tak, będę jeździł w Polsce i Rosji. W sezonie 2022 chcę spisać się lepiej i umocnić swoją pozycję w polskiej lidze.

A planujesz starty w Indywidualnych Mistrzostwach Świata Juniorów?

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to chciałbym tam wystartować.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje