Reklama

Reklama

Trener Cieślak nie chce Milika, ale ten ma trzy dobre oferty. Nie tylko Wilki w grze

Wilki Krosno, ale też i Orzeł Łódź, i Unia Tarnów, te trzy kluby widzą Vaclava Milika w składzie na sezon 2021. Czech ostatni sezon spędził w ROW-ie Rybnik, ma z tym klubem ważny jeszcze przez rok kontrakt, ale trener Marek Cieślak nie widzi go w składzie.

Pisaliśmy, że Wilki Krosno są w grze o Vaclava Milika, a sam transfer jest bliski dopięcia, ale beniaminek jeszcze nie może ogłosić sukcesu. Wszystko, dlatego że zawodnika chcą także Orzeł Łódź i Unia Tarnów.

Reklama

Milik, zanim gdziekolwiek pójdzie, musi jednak jeszcze uporządkować swoje sprawy w ROW-ie Rybnik. Przychodząc tam przed rokiem, zawarł dwuletni kontrakt. Na dokładkę, w trakcie podpisywania w maju tego roku aneksu zobowiązał się, że nigdzie nie odejdzie przed terminem bez zgody klubu. Taką zgodę musi teraz uzyskać od prezesa Krzysztofa Mrozka. Czy to będzie formalność? Zależy. 

Na pewno Milika nie widzi w składzie trener Marek Cieślak. Problem w tym, że wciąż nie wiadomo, czy będzie on prowadził ROW w sezonie 2021. Ludzie będący blisko klubu oceniają szanse 50 na 50. Cieślak ma też propozycję pracy eksperta z Canal+, gdzie stres jest jednak mniejszy. Może się więc okazać, że Mrozek, jeśli Cieślak nie przyjdzie, będzie namawiał Milika do wypełnienia umowy. 

Czech ma to szczęście, że jeszcze chwilę może poczekać na finalną decyzję ROW-u. Wilki, Orzeł i Unia ustawiły się w kolejce, więc nawet jeśli ktoś się wykruszy, to Milik mimo zwłoki Mrozka na lodzie nie zostanie.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama