Tragiczny wypadek, młody zawodnik w stanie śpiączki. "Kolejna reoperacja"
Polscy kibice speedwaya żyją dramatem Patryka Budniaka, który uległ potwornemu wypadkowi w meczu Ultrapur Startu Gniezno ze Śląskiem Świętochłowice. Swój dramat przeżywają także czescy fani "czarnego sportu", a chodzi o zaledwie 15-letniego Karela Prusa. Podczas Memoriału Antonina Vilde w Slanach nastolatek zaliczył upadek, po którym został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Dziś bardzo ważny dzień dla sportowca.

Nieszczęścia chodzą parami i niestety tak możemy powiedzieć po tym, co w ten weekend stało się na torach żużlowych w sąsiadujących ze sobą krajach, Polsce i w Czechach.
Karel Prusa walczy o życie. Potrzebne reoperacje
Na stadionie w Gnieźnie Patryk Budniak miał potwornego pecha, bo wypadki aż z tak przerażająco wyglądającym finałem praktycznie się nie zdarzają. Zawodnik sczepił się motocyklami z innym żużlowcem i bez pardonu, na pełnej prędkości przejechawszy całą prostą, uderzył w bandę, która zadziałała jak katapulta. Młodzieżowiec na miejscu był reanimowany, a następnie przetransportowany śmigłowcem LPR do szpitala. Jego stan, choć został wprowadzony w śpiączkę farmakologiczną, jest stabilny.
Dramatem powiało też w Czechach, gdzie potwornego pecha miał 15-letni Karel Prusa. Jak relacjonuje tamtejszy portal zatecky.denik.cz zderzyło się ze sobą trzech zawodników. "Bruno Belan i Jaroslav Vanícek wyszli z tego przerażającego zderzenia bez poważniejszych obrażeń, ale Karel Prusa nie miał tyle szczęścia. Uderzenie było druzgocące" - czytamy.
Karetką został przetransportowany do szpitala, a następnie śmigłowcem do specjalistycznej kliniki w Pradze. "Jego stan jest obecnie krytyczny, znajduje się w śpiączce i oczekuje na dalsze leczenie" - napisano w pierwszej relacji.
Później sytuacja na szczęście uległa poprawie i najświeższy komunikat mówi o tym, że stan Prusa po piątkowym wypadku jest stabilny. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż walczy o życie, a dla lepszego leczenia jest utrzymywany w stanie śpiączki.
"Dziś będzie bardzo ważny dzień dla Prusa" - informuje portal speedwaya-z.cz. O co chodzi?
"Karel ma przejść kolejną reoperację z powodu całkowitego zatamowania krwawienia wewnętrznego. Wyrazy wsparcia dla kontuzjowanego zawodnika napływają ze środowiska żużlowego. Po Memoriale Antonina Vilde, Matej Fryza i Matej Tuma zadedykowali mu swoje czwarte miejsce, a wczoraj Sven Cerjak zadedykował mu zwycięstwo w mistrzostwach Włoch w Lonigo" - czytamy na speedwaya-z.cz.










