Reklama

Reklama

Tomasz Gollob. Rafał Sonik: Tomek powinien mieć na sali monitor i wyświetlane wyrazy wsparcia

Zwycięzca Rajdu Dakar na quadzie z 2015 roku Rafał Sonik jest zdania, że płynące zewsząd w tym trudnym czasie wyrazy wsparcia powinny być pokazywane Tomaszowi Gollobowi, który odzyskał przytomność i został odłączony od respiratora. - Nie ma lepszej motywacji - podkreślił krakowianin na antenie TVN 24.

Sonik zdążył dobrze poznać Golloba podczas wspólnej eskapady na pustynię Abu Dhabi wiosną 2013 roku, gdy legenda polskiego żużla chciała przyjrzeć się z bliska rywalizacji w trudnym terenie. - Byliśmy razem na pustyni w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Tomek chciał zobaczyć nasz start w Pucharze Świata. Przez kilka dni przygotowywałem go do pierwszej jazdy motocyklem po pustyni - przypomniał Sonik. - Przegadaliśmy wtedy wiele godzin i wiem, że jest niesamowicie silnym człowiekiem - dodał triumfator Dakaru.

Reklama

Otóż nie jest żadną tajemnicą, że celem Golloba był start w najbardziej morderczym rajdzie świata, czyli właśnie w Dakarze. "Odejdę na emeryturę żużlową, a zacznę uczestniczyć w innym sporcie motoryzacyjnym. Czy chodzi o start w Rajdzie Dakar za kierownicą samochodu? Zgadza się" - powiedział na łamach "Gazety Krakowskiej" w styczniu 2016 roku.

Obecnie plany sportowe zeszły na dalszy plan, prawdopodobnie poszły w zapomnienie, a liczy się powrót wyśmienitego sportowca do pełnej sprawności. Najważniejsze, że z chwilą wczorajszego wybudzenia i samodzielnego oddychania, najgorsze chyba bezpowrotnie minęło.

Sonik podkreślił, że w przypadku najbardziej utytułowanego polskiego żużlowca mowa o człowieku z charakterem rzadko spotykanego wojownika. - Tomek pracował aż 22 lata na to, by zdobyć tytuł mistrza świata. Był niesamowicie zdeterminowany, mimo wielu perypetii. Teraz, w walce o zdrowie, będzie tak samo dzielny jak w walce indywidualnej na torze i dla drużyny - zapewnił najlepszy polski quadowiec.

Sportowiec i przedsiębiorca ma bardzo ciekawy pomysł, który w sferze mentalnej Golloba może przynieść nieocenione korzyści. - Na miejscu menedżera lub najbliższej rodziny umieściłbym Tomkowi na sali monitor i pokazywał wszystkie dedykowane mu wyrazy wsparcia, takie jak wczorajszy bieg wokół PGE Narodowego oraz zbiórka pieniędzy w jego klubie z Grudziądza. Nie ma lepszej motywacji - zapewnił Sonik.

Po wybudzeniu, do którego doszło we wtorek przed godziną 18, stan Golloba jest stabilny, lecz wciąż przebywa na oddziale intensywnej terapii Szpitala Wojskowego w Bydgoszczy. Prawdopodobnie w czwartek zostanie przeniesiony do Kliniki Neurochirurgii prof. Marka Harata, który go operował. Najpoważniejszym urazem sportowca jest uszkodzony rdzeń kręgowy.

AG

Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Gollob | Rafał Sonik | Rajd Dakar

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje