Reklama

Reklama

To Mount Everest beniaminka z Landshut? Wyżej już nie podskoczą

Drużyna Trans MF Landshut Devils wywalczyła przepustkę do eWinner 1. Ligi. Jak dobrze wiemy, zagraniczny zespół nie może występować w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Zaplecze PGE Ekstraligi jest więc dla beniaminka wejściem na szczyt Mount Everest. Wyżej już nie awansuje. Co na to menedżer klubu zza naszej zachodniej granicy?

- Powiem szczerze, że o tak wysokich celach to my jeszcze w klubie nie rozmawiamy - mówi nam Sławomir Kryjom. W 2015 i 2016 roku Lokomotiv Daugavpils nie został dopuszczony do PGE Ekstraligi, pomimo wywalczenia awansu na torze. - Oczywiście wiemy, że jest bariera regulaminowa. Wiemy też, jak skończył się casus drużyny z Daugavpils. Zobaczymy. Być może trzeba na ten temat rozmawiać i kiedyś w tej kwestii coś się zmieni - dodaje.

W Trans MF Landshut Devils spokojnie podchodzą do rozmów

Przesądzone jest, że w niemieckiej drużynie zostaną m.in.: Dimitri Berge, Kai Huckenbeck, Martin Smolinski oraz Norick Bloedorn. - Cały czas pracujemy i rozmawiamy z zawodnikami. Zobaczymy, jaki będzie finalny efekt tych rozmów. Przede wszystkim pracujemy według budżetu, który mamy, bo to podstawa naszego działania - zaznacza menedżer beniaminka eWinner 1. Ligi. 

Reklama

- Na pewno nie proponujemy tak wielkich pieniędzy, jak niektóre pierwszoligowe ośrodki, natomiast oferujemy rzetelność w wypłatach, co jest niezwykle ważne. Zawodnicy, którzy spędzili z nami sezon 2021 mogą to potwierdzić. Jesteśmy zadowoleni z tego awansu. Skupiamy się już na przyszłości. Gdzieś z tyłu głowy PGE Ekstraliga jest, ale w tej chwili nie ma takiej możliwości. Zobaczymy, co się wydarzy. Świat się zmienia, życie ewoluuje - przyznaje Kryjom. 

Bachhuber nową twarzą, Bloedorn lepszy od Przyjemskiego?

Jasna wydaje się być sytuacja z młodzieżowcami. Do Noricka Bloedorna dołączy Erik Bachhuber, który ostatnio jeździł w Wolfe Wittstock. W zespole ponadto zostanie Mario Niedermeier. - Był w tym roku w kadrze, ale zdecydowanie przegrał rywalizację z Mariusem Hillebrandem. Ja też na początku zdecydowałem, żeby to Marius był drugim juniorem. Myślę, że wybór był dobry, bo Marius w maju był zupełnie innym zawodnikiem niż we wrześniu - ocenia nasz rozmówca. 

- Należy tylko żałować, że kończy wiek juniora. Troszeczkę te lata mu uciekły, a naprawdę ma potencjał na to, żeby stać się ciekawym zawodnikiem. Bloedorn najlepszym juniorem w lidze? Będzie miał sporą konkurencję, gdyż w tej lidze jadą też Przyjemski i Trześniewski. Wszystko zweryfikuje tor. Norick jest niezwykle utalentowany. Jeśli wszystko zagra - mam tu na myśli przede wszystkim sprzęt i to jak będzie się rozwijał, wtedy będzie sporym zagrożeniem dla najlepszych juniorów w eWinner 1. Lidze - kontynuuje.

Wygrali walkę o wielki talent z klubami PGE Ekstraligi

Moje Bermudy Stal i ZOOleszcz DPV Logistic GKM rozpychali się łokciami w walce o Bloedorna. Zatrzymanie 17-latka to największy sukces beniaminka na rynku? - Berge i Huckenbeck też otrzymali oferty z innych klubów. Podejrzewam, że gdybyśmy zostali w 2. Lidze Żużlowej, to niezwykle ciężko byłoby ich zatrzymać. Jak popatrzymy na wiek, wtedy rzeczywiście stwierdzimy, że to Norick jest najbardziej perspektywicznym naszym zawodnikiem. Konkurencja na pewno była spora - podkreśla menedżer. 

- Dla tego młodego chłopaka (rocznik 2004) jazda w eWinner 1. Lidze będzie naprawdę dużym krokiem naprzód. Jeśli będzie rozwijał się w takim tempie, jak to miało miejsce w sezonie 2021, to Niemcy mogą mieć w przyszłości klasowego zawodnika. Myślę, że u nas będzie miał dużo większą okazję do startów niż czekając na to, że może pojedzie w jednych, dwóch czy trzech meczach PGE Ekstraligi - zauważa. 

Zaskoczą rywali torem?

W środowisku pojawiają się opinie, że największym atutem zespołu z Landshut będzie tor, który dla pierwszoligowców będzie zupełnie nowy. - Bardzo chcielibyśmy, żeby tak było - odpowiada menedżer. - Aczkolwiek zawodnicy startujący w eWinner 1. Lidze prezentują wyższy poziom niż ci z 2. Ligi Żużlowej. My mamy swój plan i strategię. Nie ukrywam, że atut własnego toru jest jednym z niezwykle istotnych elementów naszego udziału na zapleczu PGE Ekstraligi - wyznaje menedżer. 

- Czy to się uda? Wszystko zweryfikuje tor. Na swoim torze w II lidze też nie byliśmy nieomylni, bo przegraliśmy pierwszy mecz z Kolejarzem Opole, trochę z naszej winy też męczyliśmy się w meczu z Lokomotivem, ale wygraliśmy go za trzy punkty. Trzeba być czujnym i trzeba podejmować dobre, trafne decyzje. W drużynie musi być bardzo dobra komunikacja, tylko w taki sposób jesteśmy w stanie funkcjonować jako zespół - kończy. 

Trans MF Landshut Devils w finale 2. Ligi Żużlowej pokonało OK Bedmet Kolejarz Opole.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje