Reklama

Reklama

Tego oczekuje nowy trener 12-krotnego mistrza Polski od prezesa

Markowi Cieślakowi, poprzedniemu trenerowi ROW-u Rybnik, prezes klubu Krzysztof Mrozek nosił do parku maszyn herbatę. - Herbaty prezes nie musi mi robić. Ważne, żebyśmy się dogadywali, żeby nie było spięć, żeby drużyna spełniała oczekiwania kibiców – mówi Antoni Skupień na polskizuzel.pl.

Każdy nowy szkoleniowiec ROW-u Rybnik mierzy się z pytaniami o współpracę z prezesem Krzysztofem Mrozkiem. Nie inaczej jest z Antonim Skupieniem, który w styczniu przejął zespół i już musi tłumaczyć, co zrobi jeśli działacz wejdzie mu do parku maszyn i zacznie podejmować kadrowe decyzje. Skupień oczywiście przekonuje, że nie ma z tym problemu.

Trener ROW-u o współpracy z prezesem Mrozkiem

- Najważniejszy jest wynik, a to, kto będzie podejmował te najważniejsze dla zespołu decyzje, nie ma znaczenia. Jak będziemy wygrywali i robili, co do nas należy, to nikt nawet nie będzie się zastanawiał, czy decyduje Mrozek, czy Skupień - taką filozofię prezentuje trener.

Reklama

Skupień od dłuższego czasu pracuje w klubie, dotąd zajmował się szkoleniem młodzieży, i zdradza, że nie miał z prezesem Mrozkiem żadnych problemów. Dlaczego? Bo wykonuje jego polecenia. - Mam swoje zadania, które wykonuję i nie mamy z prezesem żadnych spięć - wyjaśnia.

Marek Cieślak, poprzedni trener, gdy przychodził, też mówił, że nie boi się prezesa Mrozka, że nie będzie miał problemu z tym, gdy ten pojawi się w parku maszyn. Fakty są jednak takie, że gdy tylko działacz zjawił się na meczu w parkingu, to zaczęły się zgrzyty na linii trener - prezes.

Skupień nie pójdzie w ślady Cieślaka

Wcale nie jest jednak powiedziane, że Skupień też pęknie i pójdzie w ślady Cieślaka. Ten ostatni ma swoje zdanie i lubi samodzielnie podejmować decyzje. Skupień ma inny charakter. On zdecydowanie nie lubi być na świeczniku. Jeśli prezes zdejmie z niego część odpowiedzialności, pojawiając się blisko drużyny, to trener będzie mu nawet wdzięczny. Skupień mówi wprost, że prezes jest jego pracodawcą i jako taki ma prawo wydawać mu polecenia.

Co ciekawe nowy trener to brat Eugeniusza Skupienia, największego krytyka poczynań prezesa Mrozka. Eugeniusz ostatnio nie oszczędza nawet Antoniego. Ten jednak uważa, że Eugeniusz przydałby się w klubie, że mógłby pomóc. - Gienek kiedyś dogadywał się z prezesem, potem wyskoczyły problemy. To ich sprawa, mnie nic do tego. Ja to nawet uważam, że brat przydałby się w klubie, mógłby nam pomóc

Nowy trener dostał zadanie awansu do szóstki najlepszych drużyn eWinner 1. Ligi.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje