Reklama

Reklama

Takie numery nie tylko w Polsce. Najpierw się dogadał, a później zmienił zdanie

Polskie środowisko żużlowe w ostatnim czasie żyło sprawą Bartłomieja Kowalskiego, który tuż przed rozpoczęciem okna transferowego zmienił zdanie i zamiast związać się kontraktem z Moje Bermudy Stalą Gorzów, podpisał umowę z Betard Spartą Wrocław. Okazuje się, że do takich sytuacji dochodzi nie tylko w Polsce. W Wielkiej Brytanii smakiem musieli się obejść działacze Plymouth Gladiators, którzy przed kilkoma tygodniami porozumieli się z Richardem Lawsonem, ale ostatecznie nie podpisali z nim umowy.

O sprawie związanej z Brytyjczykiem napisał angielski tygodnik Speedway Star. Jak tłumaczy w rozmowie z gazetą Mark Phillips, promotor drużyny z Plymouth, Lawson porozumiał się z działaczami kilka miesięcy temu. - Mieliśmy ustne porozumienie z Richardem od września, gdy do nas dołączył - mówi Phillips. - Od tego czasu zaczął się jednak ponownie zastanawiać nad sprawą, głównie ze względu na to, jak został potraktowany w Eastbourne - dodał działacz.

Skąd w tej sprawie wątek Eastbourne Eagles? Jak się spekuluje, klub z Eastbourne zalega jeszcze Lawsonowi pieniądze. Co jednak do tego ma klub z Plymouth? - On uważa, że jedna z osób z Eastbourne wciąż ma coś do czynienia z naszym zespołem, ale to nieprawda - mówi Phillips i dodaje. - Ludzie zasiali w nim ziarno niepewności, wątpliwości i przez to zdecydował, że chce zerwać porozumienie, które mieliśmy. Życzę Richardowi wszystkiego najlepszego w przyszłości - powiedział Mark Phillips, promotor drużyny z Plymouth.

Reklama

Plymouth Gladiators sprawniejsze niż Stal Gorzów?

W Plymouth lepiej poradzili sobie ze stratą Lawsona, niż w Gorzowie przy okazji problemów z transferem Bartłomieja Kowalskiego. Warto jednak zaznaczyć, że warunki na rynku transferowym w Wielkiej Brytanii są trochę inne, niż w Polsce. Ponadto, alternatyw dla Lawsona w Plymouth mieli sporo, a zastępstwa dla Kowalskiego nie da znaleźć się tak łatwo.

Ostatecznie działacze Plymouth Gladiators sięgnęli po doświadczonego zawodnika, byłego uczestnika cyklu Grand Prix, Hansa Andersena. - Cieszę się, że mogę przyjąć w drużynie kolejną żużlową supergwiazdę, która wzmocni gladiatorów w sezonie 2022 - powiedział promotor Plymouth Gladiators.

Kluczowy w pozyskaniu Duńczyka okazał się jego kończący karierę rodak, Bjarne Pedersen. - Był bardzo pomocny, rozwiewając wszelkie wątpliwości Hansa przed dołączeniem do nowej drużyny. Bjarne z pewnością dobrze wspomina czas spędzony u nas i to samo powiedział Hansowi, co nam ułatwiło porozumienie się z Duńczykiem - podsumował Phillips.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama