Reklama

Reklama

​Takie hity na inaugurację PGE Ekstraligi? To by było "trzęsienie ziemi"!

Dziś poznamy terminarz PGE Ekstraligi na sezon 2022. W mediach społecznościowych w trakcie dnia powoli będą odkrywane zestawienia pierwszych kolejek, a wieczorem, w specjalnym Magazynie PGE Ekstraligi na antenie nSport+, cały terminarz omówią zaproszeni eksperci: Krzysztof Cegielski i Marek Cieślak. Zgodnie z zapowiedziami najlepsza liga świata ma wystartować w piątek - 1 kwietnia. Rozgrywki, za których pokazywanie w latach 2022-2025 Canal+ zapłacił rekordowe 242 milionów złotych, mają być jeszcze atrakcyjniejsze dla widzów niż w poprzednich sezonach. Jakiej inauguracji byśmy sobie marzyli?

Wejdzie w życie wiele nowinek technologicznych. Władze PGE Ekstraligi już ogłosiły konkurs ofert na 128 podświetlanych boksów, w które zostaną wyposażone wszystkie ekstraligowe stadiony. Zawodnicy i kibice na bieżąco mają mieć dostęp do danych telemetrycznych itd. Zmieni się też sam system rozgrywek, bo po rundzie zasadniczej do play off awansuje aż sześć zespołów.

Emocjonująco będzie jednak na pewno nie tylko podczas decydującej fazy walki o medale, ale już od pierwszej kolejki. Jakie hity w niej zobaczymy? Nie chcemy zdradzać krążących w środowisku przecieków. Powiemy tylko, że zgodnie z niepisaną regułą, ci którzy rozpoczynali poprzedni sezon na wyjazdach, teraz powinni zainaugurować rozgrywki u siebie. To by oznaczało, że w I kolejce PGE Ekstraliga zawita na stadiony w: Częstochowie, Gorzowie, Ostrowie i Wrocławiu.

Reklama

Jakie hity w I kolejce PGE Ekstraligi?

My zamiast bawić się w spekulacje, postanowiliśmy pójść nieco na przekór i wybrać nasze wymarzone pary I rundy, zgodnie z zasadą Alfreda Hitchcocka, że dobry film powinien zacząć się od "trzęsienia ziemi".

ARGED MALESA OSTRÓW WLKP. - MOJE BERMUDY STAL GORZÓW

Trudno sobie wyobrazić lepsze powitanie dla ostrowian z elitą, niż wizyta na ich stadionie największej polskiej gwiazdy PGE Ekstraligi - Bartosza Zmarzlika. Często zdarzało mu się trenować na tym obiekcie, wie jak tam jeździć, ale już jego kolegów z drużyny beniaminek mógłby zaskoczyć. Sporą różnicę na korzyść miejscowych z pewnością zrobiłaby formacja juniorska. Dzięki temu mecz pewnie trzymałby w napięciu do ostatnich biegów, a Nicolai Klindt, który jeszcze w zeszłym roku świętował z gorzowianami zdobycie srebrnego medalu w PGE Ekstralidze, miałby szansę udowodnić gorzowskim działaczom, że zasługiwał na coś więcej niż rola "gościa".

ZOOLESZCZ GKM GRUDZIĄDZ - ELTROX WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA

Tegoroczne zwycięstwo grudziądzan nad częstochowianami w ostatniej kolejce rundy zasadniczej sprawiło, że z PGE Ekstraligą pożegnał się Marwis.pl Falubaz Zielona Góra. Przyjezdni mieli spore problemy ze zdobywaniem punktów. Tylko Leon Madsen uzbierał z trudem dwucyfrówkę, a GKM triumfował pewnie 48:42. Konfrontacja na inaugurację w nowym sezonie dałaby szybką odpowiedź na pytanie czy rzeczywiście gospodarze znaleźli patent na "Lwy", czy też po prostu częstochowianom nie bardzo chciało się "umierać za Falubaz"?

Kto zostanie najlepszym sportowcem 2021 roku? - GŁOSUJ TUTAJ!

EWINNER APATOR TORUŃ - FOGO UNIA LESZNO

Emil Sajfutdinow przez siedem kolejnych sezonów był liderem leszczynian, a Patryk Dudek od lat znajdował się na szczycie transferowej listy życzeń Fogo Unii. W listopadzie obaj znaleźli się w Toruniu i od razu miejscowi kibice zaczęli snuć marzenia o drużynowym mistrzostwie Polski. Czy przegrana walka o kontrakty gwiazd oznacza zmianę hierarchii w polskim żużlu i Fogo Unia, która w ostatnich latach 5 razy sięgała po złoto, będzie musiała się pogodzić z rolą średniaka? Bezpośrednie starcie "królów transferowego polowania" z najlepszą drużyną ostatniej dekady z pewnością ułatwiłoby odpowiedź na to pytanie. Fajnie by też było zobaczyć jak zmotywowany na mecz z byłym zespołem byłby Sajfutdinow, którą ma z Unią wciąż nierozliczone sprawy finansowe.

MOTOR LUBLIN - BETARD SPARTA WROCŁAW

Nikt nie pobił aktualnych mistrzów Polski w tym roku tak dotkliwie jak Motor. W rundzie zasadniczej wrocławianie przegrali różnicą aż 14 punktów i nawet późniejszy indywidualny mistrz świata, Artiom Łaguta wyglądał na tle gospodarzy jak dziecko zagubione we mgle. W finale było już znacznie lepiej, bo Betard Sparta wywiozła z Lublina remis, otwierający im drogę do złota. Mimo wszystko drobna rysa, w postaci faktu, że wrocławianom nie udało się zdobyć "twierdzy Lublin" na medalu pozostała. Tym bardziej, że i rok wcześniej Spartanie wracali z Lublina na tarczy. Dodatkowego smaczku przyszłorocznemu meczowi doda jeszcze występ Maksyma Drabika. Podwójny indywidualny mistrz świata w niebyt dobrej atmosferze rozstał się z działaczami Betard Sparty, mając do nich pretensje o to, iż musiał przez rok odpoczywać od żużla w związku ze złamaniem procedur antydopingowych. Gdyby na inaugurację sezonu 2022 udało mu się poprowadzić Motor do zwycięstwa nad obrońcami tytułu, "zemsta" smakowałaby słodko.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje