Reklama

Reklama

Starty Sullivana w Unibaksie niepewne

Australijski żużlowiec Ryan Sullivan może nie wystartować w tym sezonie w zespole Unibaksu Toruń. Wszystko z powodu niejasności z aneksowaniem obowiązującej żużlowca wieloletniej umowy z polskim klubem.

Informacje o tym, że starty Australijczyka w polskiej lidze w sezonie 2013 stoją pod znakiem zapytania, pojawiły się w poniedziałek. Wszystko z powodu niepodpisania przez Sullivana aneksu wymaganego w związku z wprowadzeniem od nowego sezonu przez Ekstraligę Żużlową Sp. z o.o. obowiązkowego ubezpieczenia zawodników.

Reklama

Brak tego dokumentu - jak twierdzi w swoim wtorkowym oświadczeniu klub - spowoduje, iż władze Ekstraligi nie będą mogły dopuścić Sullivana do rywalizacji sportowej i nie będzie on mógł wystartować w polskiej lidze. Nieco innego zdania jest sam zawodnik, który w odpowiedzi na pojawiające się informacje, wydał również we wtorek odrębne oświadczenie.

Australijczyk zaznaczył w nim, że posiada ważny kontrakt z toruńskim klubem i kartę zgłoszenia na trzy sezony (2012, 2013, 2014), podpisane przez ówczesnego prezesa KST Unibax S.A. Wojciecha Stępniewskiego, który teraz - jako prezes Ekstraligi Żużlowej - próbuje kwestionować ich ważność, jeśli zawodnik nie podpisze nowego aneksu.

Sullivan podkreślił, że nie może podpisać aneksu, gdyż oznaczałoby to przyjęcie in blanco nowego systemu ubezpieczeń, który może być niekorzystny lub mniej korzystny od obecnie posiadanego przez zawodnika ubezpieczenia. Jak twierdzi ponadto, z prawnego punktu widzenia nie jest on zobligowany do podpisania aneksu, o czym świadczą - jego zdaniem - regulaminy PZM.

To jednak nie jest jedyne źródło konfliktu toruńskiego klubu z dotychczasowym kapitanem zespołu. W swoim oświadczeniu Sullivan potwierdził, że po zakończeniu sezonu 2012, z powodu jego słabszych niż rok wcześniej startów, toruński klub zażądał od niego zwrotu części pieniędzy z kontraktu. Co więcej, jak czytamy w oświadczeniu Sullivana, nadal oczekuje on na wpłatę wynagrodzenia kontraktowego na sezon 2013. Zdementował jednocześnie informacje, jakoby unikał kontaktu z zarządem Unibaksu. Na koniec oświadczenia podkreślił, że nadal wierzy w pozytywne zakończenie sprawy pomiędzy klubem i władzami Ekstraligi.

Podobną nadzieję wyrazili toruńscy działacze w swoim oświadczeniu. "Klub zwrócił się do władz Ekstraligi Żużlowej Sp. z o.o. z prośbą o wydłużenie terminu, w którym należy uzupełnić brakujące dokumenty, aby możliwe było jeszcze potwierdzenie Ryana Sullivana na sezon 2013 i w dalszym ciągu ma nadzieję, że brakujące dokumenty od Australijczyka dotrą do Klubu w najbliższym czasie" - czytamy w oświadczeniu. Jednocześnie Unibax potwierdził, że Sullivan jest jedynym zawodnikiem, który nie odesłał podpisanego aneksu.

Dowiedz się więcej na temat: ekstraliga żużla | żużel | Ryan Sullivan | Unibax Toruń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje