Reklama

Reklama

Sparta Wrocław - Falubaz Zielona Góra 50:40 w 10. rundzie

​W zaległym meczu 10. rundy Enea Ekstraligi Betard Sparta Wrocław pokonał SPAR Falubaz Zielona Góra 50:40. Punkt bonusowy przypadł jednak Falubazowi.

Po tym, jak się okazało, że menadżer Betardu Piotr Baron w ostatniej chwili musiał dokonać zmiany w składzie i Troya Batchelora zastąpić Juricą Pavlicem niewiele osób dawało szanse wrocławianom na zwycięstwo. Zwłaszcza, że Chorwat regularnie od początku sezonu zawodził i w niedzielę w jego miejsce miał jechać Zbigniew Suchecki.

Tymczasem Pavlic zaprezentował się na tyle dobrze, że startował w ostatnim biegu, kiedy pod taśmą znaleźli się najlepsi zawodnicy meczu i został okrzyknięty cichym bohaterem Sparty.

Reklama

Można się jednak zastanawiać, czy to wrocławianie pojechali tak dobrze, czy tak słabo mistrzowie Polski. W Falubazie zupełnie zawiedli zawodnicy drugiej linii - Patryk Dudek razem z Aleksandrem Łoktajewem zdobyli zaledwie cztery punkty, a młodzieżowcy Kamil Adamczewski i Adam Strzelec tylko dwa.

Po pięciu biegach gospodarze prowadzili 20:10, ale kolejne starty wskazywały, że zielonogórzanie w końcu dopasowali sprzęt do toru, bo szybko zaczęli odrabiać straty. Główna była w tym zasługa Jarosława Hampela oraz Szweda Andreasa Jonssona, którzy jadąc w parze dwa razy zwyciężyli po 5:1.

Decydujące okazały się biegi nr 11 i 13. Najpierw nieoczekiwanie para gospodarzy Pavlic i Suchecki objechała Łoktajewa oraz Hampela i Sparta prowadziła 36:30. Świetnie w tej gonitwie zachował się Suchecki, który na pierwszym łuku wypchnął zawodników gości pod bandę i umożliwił koledze z drużyny wyjście na pierwsze miejsce. Hampel starał się gonić rywali, ale strata była za duża.

W 13. biegu na starcie stanął niepokonany do tego momentu Piotr Protasiewicz i dobrze dysponowany Jonsson. Ze strony Betardu Tai Woffinden i Tomasz Jędrzejak. Nieoczekiwanie ten ostatni popisał się najlepszym startem i wyszedł na prowadzenie. Para zielonogórska próbowała go gonić, ale nie tylko im się to nie udało, ale jeszcze zostali wyprzedzeni przez szalejącego Woffindena. Wrocławianie zwyciężyli 5:1 i wygrywali już 44:34.

W biegach nominowanych padł dwa razy remis i punkt bonusowy zdobył jednak Falubaz, który na własnym torze wygrał 51:39, ale Sparta i tak miała powody do radości, bo sprawiła niespodziankę.

Zaległy mecz 10. kolejki:

Betard Sparta Wrocław - SPAR Falubaz Zielona Góra 50:40

Betard Sparta Wrocław: Tomasz Jędrzejak 12 (2,3,2,3,2), Maciej Janowski 9 (3,2,1,1,2), Jurica Pavlic 9 (2,1,2,3,1), Tai Woffinden 8 (2,2,1,2,1), Patryk Dolny 5 (3,1,1), Zbigniew Suchecki 4 (1,1,0,2), Patryk Malitowski 3 (1,0,2).

SPAR Falubaz Zielona Góra: Piotr Protasiewicz 15 (3,3,3,3,0,3), Andreas Jonsson 10 (1,2,3,3,1,0), Jarosław Hampel 9 (0,3,2,1,3), Patryk Dudek 4 (3,1,0,0), Kamil Adamczewski 2 (2,0,0,0), Aleksandr Łoktajew 0 (0,0,d), Adam Strzelec 0 (0,0).

Najlepszy czas dnia Piotr Protasiewicz - 60,29 s - w biegu czwartym. Sędzia: Krzysztof Meyze. Widzów: 3 000.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje