Sondowanie 40-letniej gwiazdy. Gdy usłyszeli kwotę zapadła decyzja
Ultrapur Start Gniezno chce zbudować taki skład na sezon 2024, żeby pokrzyżować plany faworyzowanej Unii Tarnów. Działacze sondują znane nazwiska na żużlowej giełdzie, w tym Mateja Zagara. – Przyznaję, sondowaliśmy, ale odpuściliśmy. Nikt nie będzie tyle płacił – mówi Radosław Majewski, rzecznik i dyrektor klubu, który w tej sytuacji skupia się na utrzymaniu zdolnych 19-latków, których miał w tym roku w kadrze.

Matej Zagar chyba nie chce dostać pracy w Polsce. W tym roku tuż przed podpisaniem umowy z ROW-em Rybnik żądał od przyszłego pracodawcy 100 tysięcy euro za podpis i 1 tysiąc euro za punkt. Prezes ROW mówi, że tyle nie zapłacił, Zagar ma za sobą kolejny kiepski sezon, ale wciąż żyje pięknymi wspomnienia i stawia wygórowane żądania.
W Starcie nie chcą zdradzić szczegółów
W Starcie nie chcieli nam zdradzić, jak wielkie pieniądze chciał Zagar. Dowiedzieliśmy się jedynie, że takiej kasy nie płaci żaden klub 2 Ligi, a najwyższa stawka w tejże wynosi 200 tysięcy złotych za podpis. Jasno z tego wynika, że Zagar chciał więcej.
W Gnieźnie się jednak nie przejęli. Teraz koncentrują się na tym, żeby utrzymać 19-latków Caspera Henrikssona i Jespera Knudsena. Obaj pokazali się z dobrej strony w tegorocznym finale 2 Ligi, więc Start chce im dać szansę.
Start trzyma w zanadrzu jakąś niespodziankę
Henriksson i Knudsen mieliby walczyć o skład z innymi seniorami. Angaż na sezon 2024 już mają Hubert Łęgowik i Kevin Fajfer. Niewykluczone, że zostaną też Kacper Gomólski i Sam Masters. Do tego dochodzą juniorzy: Mikołaj Czapla, Patryk Budniak i Jędrzej Chmura. To jest całkiem ciekawy zestaw.
Start trzyma w zanadrzu jeszcze jakąś niespodziankę. W oknie transferowym kibice z Gniezna mogą zostać czymś zaskoczeni. - Mówią, że pewniakiem do awansu jest Unia Tarnów, ale my nie wywieszamy białej flagi. Mamy fajny skład, dojdzie jeden nowy zawodnik, więc będziemy walczyć - zapowiada Majewski na polskizuzel.pl.












