Reklama

Reklama

Są miliony na Grand Prix, ale brakuje na oświetlenie

PGE Ekstraliga żąda modernizacji oświetlenia na stadionie imienia Edwarda Jancarza. Miasto, które całkiem niedawno wydało 10 milionów na Grand Prix, nie ma jednak pieniędzy na inwestycję i pierwszy przetarg zakończył się fiaskiem. W listopadzie zostanie rozpisany kolejny, ale nawet w razie niepowodzenia kibice Stali mogą spać spokojnie.

PGE Ekstraliga rozwija się z roku na rok. Nie inaczej sprawa ma się z telewizją, która co jakiś czas podnosi wymagania, po to by kibice otrzymali produkt w możliwie najlepszej jakości. To właśnie w związku z tym za kilka miesięcy Moje Bermudy Stal może znaleźć się w niemałych kłopotach. Wszystko za sprawą oświetlenia stadionu, a dokładniej murawy. Obecnie jest ona oświetlona na poziomie 74 luksów, a powinna być na poziomie aż 1200 luksów.

Problem rozwiąże tylko i wyłącznie kosztowna modernizacja. Sprawy w swoje ręce postanowiło wziąć miasto i przeznaczyło na ten cel 600 tysięcy złotych. Niestety pierwszy przetarg nie zakończył się sukcesem, ponieważ najtańszy wykonawca zażyczył sobie trzy razy tyle. Oznacza to, że na prędką zmianę na lepsze się nie zanosi.

Reklama

Miasto Gorzów uspokaja. Stal nie wyprowadzi się z własnego stadionu

Niektórzy gorzowscy kibice mogą mieć słuszne powody do obaw, gdyż cierpliwość Speedway Ekstraligi ma swoje granice. Dodatkowo całkiem niedawno podpisano przecież wielomilionową umowę na organizację Grand Prix, a brakuje znacznie mniejszej kwoty na niezbędną inwestycję do startów w rozgrywkach drużynowych. Możliwe sankcje, to nawet nieprzyznanie licencji na sezon 2022.

Rzecznik Prasowy Urzędu Miasta Gorzów uspokaja jednak zatroskanych fanów. - W sprawie sytuacji z przetargiem na oświetlenie Ośrodek Sportu i Rekreacji w Gorzowie poinformował władze Ekstraligi. W opinii OSiR informacja została przyjęta ze zrozumieniem. OSiR prowadzi przygotowania do przeprowadzenia kolejnego przetargu w sprawie oświetlenia. Jego ogłoszenie nastąpi w listopadzie bieżącego roku - oznajmił Interii Wiesław Ciepiela.

Wciąż istnieje ryzyko, iż kolejny przetarg również nie zakończy się sukcesem. Jeżeli historia zatoczy koło, miasto wyłoży większe pieniądze, po to by rozwiązać problem z oświetleniem raz na zawsze? - Ośrodek Sportu i Rekreacji koncentruje się na nowym przetargu. Jeśli nie przyniesie on rozstrzygnięcia, będzie szukał sposobów prowadzących do rozwiązania problemu. W tej chwili jest za wcześnie, by o tym mówić. Na dzisiaj celem jest przeprowadzenie procedury przetargowej - zakończył Rzecznik Prasowy Urzędu Miasta Gorzów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne