Są jak koń trojański w walce z Rosjanami
Środowisko żużlowe jest niemal jednomyślne w kwestii usunięcia rosyjskich zawodników z rozgrywek polskiej ligi. Niemal, bo jednak nie wszyscy są tego samego zdania. Mowa tutaj o klubach, w których rosyjskie gwiazdy mają startować w zbliżającym się sezonie. Padają absurdalne stwierdzenia takie, jak zawieszenie ligi w przypadku ich wykluczenia.

Apator przeciwko wyrzuceniu Rosjan z polskiej ligi
Choć początkowo wydawało się, że nie ma mowy, aby rosyjskich zawodników zabrakło w PGE Ekstralidze i niższych ligach w sezonie 2022, to dziś ten scenariusz jest jak najbardziej realny. Taki ruch poparło już wiele osób ze środowiska, m.in. Krzysztof Cegielski (były zawodnik, ekspert i szef stowarzyszenia żużlowców), Marcin Majewski i Tomasz Dryła (przedstawiciele redakcji Canal Plus), Jacek Frątczak oraz (a może przede wszystkim) cała rzesza kibiców.
Okazuje się, że nie wszyscy przychylnie patrzą na takie rozwiązanie. Chodzi oczywiście o kluby i w sumie trudno się dziwić, że te bronią swojego interesu. Inna sprawa, że PR-owo nie wygląda to dobrze. Przemysław Termiński, właściciel Apatora Toruń, udzielił wywiadu portalowi WP, w którym stwierdził, że karać należy naród rosyjski i drużyny narodowe. Jest zatem przeciwny sankcjom skierowanym przeciwko pojedynczym zawodnikom. Działacz sugeruje nawet, że jeśli wyrzucimy Rosjan z polskiej ligi, to rozgrywki już nie miałyby sensu, a ligę trzeba byłoby zawiesić. - Wszyscy zostalibyśmy ośmieszeni - stwierdził zaskakująco.
Skąd taka postawa byłego senatora i polityka? W jego klubie startuje Emil Sajfutdinow, którego torunianie pozyskali w zimowej przerwie. Był to hit transferowy, a na jego kontrakt Apator musi wyłożyć grubo ponad 2 miliony złotych. Z Rosjaninem w składzie drużyna może walczyć nawet o Drużynowe Mistrzostwo Polski. Bez niego nie ma na to szans.
Sparta ma problem z mistrzem świata
Artiom Łaguta w ostatnich dniach próbuje ratować swój wizerunek. Najpierw dodał wpis na Instagrama potępiając wojnę, a następnie udzielił wywiadu portalowi WP, w którym ostro skrytykował Władimira Putina. Sęk jednak w tym, że ludzie odbierają to zachowanie jako próbę ratowania swojej sytuacji i walkę o kontrakt w Polsce. Wcześniej bowiem żona zawodnika opublikowała na Instagramie bardzo kontrowersyjny wpis, w którym ubolewała nad wybitymi szybami w ambasadzie Rosji w Warszawie. Miała być też aktywna na rosyjskich portalach, gdzie niekoniecznie była przeciwna polityce Putina.
Wracając jednak do sedna sprawy, Łaguta do spółki z klubem walczą o swoje interesy. Andrzej Rusko, prezes Sparty, to bardzo wpływowy człowiek. Z pewnością będzie lobbował za tym, aby Rosjan posiadających równocześnie polskie obywatelstwo nie wyrzucać z ligi. Zresztą mistrz świata normalnie przygotowuje się do sezonu. Ostatnio pochwalił się w swoich social mediach wspólnymi treningami z resztą wrocławskiej drużyny.
Prezesi PGE Ekstraligi będą podzieleni
Prezes Polskiego Związku Motorowego Michała Sikora wkrótce ma podjąć finalną decyzję. Musi być gotowy na mocne lobby ze strony klubów. Te, w których Rosjan nie ma, z pewnością będą za najmocniejszymi sankcjami. Po stronie Sparty i Apatora mógłby stanąć też GKM, gdzie jeździć ma Wadim Tarasienko. W tym przypadku jednak zespół z Grudziądza ma jednego seniora więcej i jakoś tę lukę będzie w stanie wypełnić. Tym bardziej, że zespół nie ma górnolotnych celów, a liczy się przede wszystkim utrzymanie w lidze.

![Mecz Lech Poznań - Lechia Gdańsk. Gdzie i o której obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M8VIACCQO6UP2-C401.webp)






