Partner merytoryczny: Eleven Sports

Rozwścieczyli własnych kibiców. Na klub spadła fala krytyki

Cała żużlowa Polska w ostatnich tygodniach była zainteresowana sytuacją ebut.pl Stali Gorzów. Klub zorganizował zbiórkę, a fani wpłacili gigantyczną kasę. Działacze w podziękowaniu podwyższyli cenę karnetów, czym rozwścieczyli kibiców. - Żarty sobie robicie z tymi cenami. Życzę wam pustych trybun. Nie o takiej zmianie mówił nowy prezes - napisał jeden z nich. To kolejny kamyczek do ogródka, jaki Stal sobie sprezentowała.

Andser Thomsen i Greg Hancock
Andser Thomsen i Greg Hancock/Łukasz Trzeszczkowski/Zdjęcia Łukasz Trzeszczkowski

Nie milkną echa wokół sytuacji drużyny ebut.pl Stali Gorzów. Prezes Dariusz Wróbel niedawno ogłosił, że uregulował zobowiązania finansowe wobec zawodników, co zapewnia klubowi licencję na przyszły sezon. Choć problem został na chwilę zażegnany, Stal wciąż musi spłacić resztę zadłużenia. W środowisku mówi się, że ta kwota ma wynosić około 11 milionów złotych.

Robią z siebie pośmiewisko. Trzy złote oszczędności

W ostatnich dniach Stal zaprezentowała ceny karnetów oraz biletów na przyszły sezon. Karnet na rundę zasadniczą kosztuje 480 złotych, a bilet normalny na pojedynczy mecz - 69 złotych. Czyli 135 złotych więcej za karnet niż w tym sezonie. Na bilecie normalnym różnica wynosi 10 złotych.

Runda zasadnicza obejmuje siedem meczów domowych. Prosta kalkulacja - 69 złotych razy siedem spotkań - daje łącznie 483 złote. Zatem oszczędność z zakupu karnetu wynosi zaledwie... trzy złote. Trudno znaleźć określenie na taką "korzyść" - może najlepiej nazwać to nieśmiesznym żartem? Dla porównania, w minionym sezonie różnica wynosiła 68 złotych na korzyść karnetu.

Alexander Zverev - Andriej Rublow. Skrót meczu. WIDEO/Polsat Sport/Polsat Sport

Kibice są wściekli. Ratowali klub, a dostali takie podziękowanie

Mobilizacja kibiców Stali na zbiórkę funduszy była imponująca. Pomimo trudnej sytuacji, fani zebrali prawie 420 tysięcy złotych, co stanowiło blisko 10 procent kwoty, której klub potrzebował na cito. To bardzo dobry wynik. Dla porównania, cztery lata temu Industria Kielce, organizując podobną akcję, zebrała 780 tysięcy złotych - dwa razy więcej, choć ten klub jest około trzy razy bardziej popularny od Stali, patrząc na liczbę obserwujących w mediach społecznościowych.

Jednak klub odwdzięczył się kibicom podwyżką cen, która dla posiadaczy karnetów okazuje się mało korzystna. - Żarty sobie robicie z tymi cenami. Życzę wam pustych trybun. Nie o takiej zmianie mówił nowy prezes - napisał jeden z fanów. - Było pewne, że kosztem kibiców... narobili długów, a teraz kibicu, ratuj i płać. Wstyd i żenada - dodał kolejny.

- Prawdziwy kibic nie stęka - napisał z kolei kibic, który patrzy z większym optymizmem na całą sytuację.

Stal Gorzów/Paweł Wilczyński/Zdjęcia Paweł Wilczyński
Martin Vaculik i Anders Thomsen, w środku Adam Bednar./Łukasz Trzeszczkowski/Zdjęcia Łukasz Trzeszczkowski
Stal Gorzów z kibicami/Łukasz Trzeszczkowski/Zdjęcia Łukasz Trzeszczkowski
INTERIA.PL

Zobacz także

Sportowym okiem