Reklama

Reklama

RIO unieważnia uchwałę radnych Gorzowa w sprawie Grand Prix

Prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki powiedział na antenie Radia Gorzów, że nie ma dopiętej umowy na Grand Prix. Teraz okazuje się, że Regionalna Izba Obrachunkowa zakwestionowała w całości uchwałę radnych o zgodę na zaciągnięcie zobowiązania w wysokości 10 milionów 242 tysięcy złotych na zakup praw do GP na lata 2022-2025.

Pod koniec września gorzowscy radni przegłosowali zgodę na zaciągnięcie zobowiązania przez prezydenta Jacka Wójcickiego na sfinansowanie organizacji i nabycia praw do Grand Prix na lata 2022-2025. Chodziło o kwotę 10 milionów 242 tysięcy 916 złotych i 5 groszy. Regionalna Izba Obrachunkowa w Zielonej Górze zakwestionowała w całości uchwałę

Grand Prix w Gorzowie? Rzecznik urzędu miasta uspokaja

Regionalna Izba Obrachunkowa zakwestionowała uchwałę z powodu istotnego naruszenia dwóch artykułów, jednego z ustawy o samorządzie gminnym (art. 18 ust. 3, pkt. 9, litera E), drugiego o samorządzie powiatowym (art. 12, pkt 8, litera E). W skrócie chodzi o to, że podejmowanie takich uchwał nie leży w kompetencjach rady.

Reklama

Co dalej z Grand Prix w Gorzowie? Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy urzędu miasta, pisze nam, że decyzja RIO nie stanowi problemu. - Sama kwestia dotycząca zaciągnięcia tego zobowiązania jest prawidłowa i jest możliwa do zrealizowania, co potwierdzamy wprowadzeniem do Wieloletniego Planu Finansowego. Nie ma też konieczności podjęcia ponownej uchwały w tej sprawie. W związku z tym miasto nie zmienia również planów związanych z Grand Prix.

Umowy na Grand Prix jednak nie ma, a prezydent zgłasza wątpliwości

O zdanie zapytaliśmy też prawnika, który przekonywał nas, że skoro RIO zakwestionowała uchwałę, to znaczy, że jej nie ma i trzeba wszystko głosować od nowa. Wygląda więc na to, że miasto zabezpieczyło środki na umowę na Grand Prix w dodatkowy sposób. Można by jedynie zadać pytanie, po co w takim razie była uchwała. 

Tak czy inaczej, umowy na Grand Prix nie ma, a prezydent Jacek Wójcicki, o czym pisaliśmy, na antenie Radia Gorzów dał jasno do zrozumienia, że miasto nie da się oszukać. Mówił tutaj o dodatkowych imprezach, które miały być częścią umowy, a których próżno szukać w terminarzu Discovery, promotora cyklu.

Gdy radni głosowali była mowa o tym, że te 10 milionów ma być na 4 turnieje Grand Prix i osiem turniejów młodzieżowych. Cztery dla 17-latków i cztery dla juniorów. W kalendarzu pojawiły się jednak tylko zawody GP.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy