Reklama

Reklama

Przez Niemców Polacy stracą pracę i pieniądze w eWinner 1. Lidze

Awans MF Trans Landshut Devils do eWinner 1. Ligi coraz bardziej komplikuje życie polskim zawodnikom. Skurczył im się rynek pracy. W tej chwili zostały dwa wolne miejsca w klubach, a do wzięcia jest pięciu krajowych zawodników z dobrymi nazwiskami. W tym mistrz Polski.

W eWinner 1. Lidze już tylko Abramczyk Polonia Bydgoszcz i ROW Rybnik szukają polskich zawodników. Jednego, do rywalizacji o miejsce w składzie, wziąłby ewentualnie Orzeł Łódź. I na tym koniec, bo niemiecki beniaminek MF Trans Landshut Devils, szuka oczywiście Niemców (w przypadku tej drużyny, to oni są traktowani, jako krajowi żużlowcy, a każdy klub musi mieć dwóch takich). Landshut od biedy może wziąć jednego Polaka, bo ma wolne miejsce dla zagranicznego zawodnika. Jedno zajął Dimitri Berge.

Wybrzeże Gdańsk i Start Gniezno już nie szukają Polaków

Na liście szukających Polaków były do niedawna Zdunek Wybrzeże Gdańsk i Aforti Start Gniezno. Jednak Wybrzeże dogadało się z Adrianem Gałą, natomiast Start z Ernestem Kozą.

Reklama

Adrian Miedziński, Rune Holta, Grzegorz Zengota, Paweł Miesiąc i Kacper Gomólski, to piątka, która walcząc o dwa miejsca w składzie, musi systematycznie obniżać swoje żądania finansowe bez gwarancji, że znajdzie robotę w pierwszej lidze.

Tak Zengota i Miedziński schodzą z ceny

Zengota, który zaczynał od 300 tysięcy złotych za podpis i 3,5 tysiąca za punkt zszedł na 250 i 3, ale nikt nie chce mu tyle dać.

Miedziński, o czym już informowaliśmy, zszedł z 400 i 4 na 300 i 3,5. Chętnych za takie pieniądze brak.

Wielki mistrz Holta do wzięcia za niewielkie pieniądze

Holta, mistrz Polski, który zdobywał też złote medale z reprezentacją, czyli najbardziej utytułowany w tym towarzystwie, jest stosunkowo niedrogi (250 i 3), ale z naszych informacji wynika, że ROW Rybnik byłby go skłonny zatrzymać za 220 i 3.

Za pracą rozgląda się Miesiąc, który miał iść do OK Bedmet Kolejarza Opole i zarabiać 200 i 2,7. Jednak Kolejarz przegrał walkę o awans do 1. Ligi z Landshut i Miesiąc szuka. Może znajdzie, ale już nie za takie pieniądze.

Najtańszy w tym gronie jest Gomólski, który liczy na kontrakt na poziomie - 150 i 2,5, ale też na razie nie ma chętnych.

Prezesi klubów, które szukają Polaków, są w komfortowej sytuacji. Mogą ich wziąć na przeczekanie, bo jest w czym wybierać, a panowie prezentują mniej więcej tę samą klasę sportową. Można uznać, że Holta, Zengota i Miedziński to ciut wyższa półka, ale zasadniczo i tak jest nadwyżka.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje