Reklama

Reklama

Protasiewicz: Wstydu nie było

"Zabrakło trochę punktów Fredrika Lindgrena i pozostałych zawodników, bo mogliśmy nawiązać jeszcze bardziej wyrównaną walkę, nawet o zwycięstwo. Wstydu nie było. Z perspektywy meczu w Rzeszowie widać, że jest postęp, idzie ku lepszemu. Dajemy z siebie wszystko i powoli zaczyna to przynosić efekty" - podsumował mecz w Toruniu Piotr Protasiewicz na łamach swojego serwisu internetowego.

"Pepe" był najlepszym zawodnikiem ZKŻ Zielona Góra w meczu beniaminka z "Aniołami". Zdobyte przez niego 17 punktów nie uchroniło jednak gości od porażki w stosunku 41:52. Mimo to występ drużyny Protasiewicz uznaje za udany.

"Czy to nasz przełom? Zobaczymy w kolejnych spotkaniach. Z niecierpliwością czekam już na niedzielny mecz z Atlasem we Wrocławiu. Mam nadzieję, że w końcu wszystko zagra tak jak należy i zdobędziemy te długo oczekiwane pierwsze punkty" - mówi Pepe na swojej stronie.

Obok niego w zespole z Zielonej Góry dobrze zaprezentował się Niels K. Iversen, który w zeszłym roku jeździł w barwach Torunia. Zawiódł z pewnością Piotr Świderski, który w minionym, tygodniu został wypożyczony z Atlasu Wrocław do ekstraligowego beniaminka, ale w Grodzie Kopernika nie zdołał zdobyć nawet jednego "oczka".

Reklama

Po porażce z Unibaxem zielonogórzanie nadal pozostają jedynym klubem bez zdobyczy punktowej w tegorocznych rozgrywkach. Być może o pierwsze zwycięstwo pokuszą się w kolejnej rundzie w konfrontacji z Atlasem.

Konrad Chudziński

Dowiedz się więcej na temat: mecz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy