Reklama

Reklama

Prezes Unii Leszno grozi Hampelowi. "Nie będzie u nas jeździł"

Prezes Unii Leszno Józef Dworakowski zadzwonił do kontuzjowanego Jarosława Hampela i poinformował go, że jeśli nie zaakceptuje nowych zasad finansowych, może sobie szukać nowego klubu - informuje "Przegląd Sportowy".

- To przykra sprawa. Nie chcę jej komentować - powiedział gazecie Hampel, wicemistrz świata z 2010 roku.

- Zwróciłem tylko Jarkowi uwagę, że jeśli nie zgodzi się startować na nowych zasadach, w ogóle nie będzie u nas jeździł - mówi prezes Unii. - Liderzy drużyn muszą zrozumieć, że żużel nie kończy się na nich - dodaje Dworakowski.

- Nie zmienię zdania odnośnie wydatkowania pieniędzy w przyszłym roku. Ustaliliśmy trzy miliony i na tym poprzestaniemy. Na pewno nie będzie tak, że zawodnik wiodący weźmie z tego tortu więcej niż połowę - mówi prezes.

Reklama

- Jeśli pan Józef będzie równie restrykcyjny wobec innych swoich zawodników, to w sezonie 2013 pojedzie z samym Troy'em Batchelorem. Australijczyk jako jedyny nie podpisał protestu przeciwko wprowadzonym właśnie ograniczeniom - powiedział Krzysztof Cegielski, przewodniczący stowarzyszenia zawodników.

Jarosław Hampel jeździ w barwach Unii Leszno od 2007 roku. Po ewentualnym odejściu z zespołu, chętnych na jego zatrudnienie na pewno nie zabraknie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje