Powrót Kuźniara

W rzeszowskim parkingu po dwóch latach przerwy pojawił się Grzegorz Kuźniar. Były zawodnik i trener rzeszowskiego zespołu. - Zostałem poproszony przez rodziców Dawida Lamparta, abym pomógł mu w szlifowaniu techniki jazdy.

Na ile będę mógł podpowiem chłopakowi, który posiada papiery na dobrego żużlowca. Jednak trzeba z nim nieustannie pracować - twierdzi Kuźniar, który nie ukrywa, że to nie jedyne obowiązki. Od tego sezonu trenerem od wyszkolenia i zajęć na torze został Rafał Wilk.

Reklama

Wspólnie mają czuwać nad poczynaniami rzeszowskich żużlowców. - Kadra liczy kilkunastu zawodników. Podczas treningu jedna osoba nie jest w stanie objąć trenujących równą uwagą. Wychwycić błędy i je skorygować. Będę się starał pomóc Rafałowi, z którym doskonale się znamy. Był moim wychowaniem. O żużlu myślimy w identyczny sposób. Zgadzamy się pod każdym względem. Myślę, że współpraca przyniesie pożytek dla całej sekcji. Oprócz techniki pokonywania łuków uczę nawyku ekonomicznej jazdy, czyli optymalnego nabierania prędkości, łapania przyczepności i eliminowania zbędnych, ruchów i balansu na motocyklu, które zamiast zwiększyć szybkość, wyhamowują na wirażu bądź prostej. W dalszym ciągu współpracuję z Pawłem Miesiącem, którego czeka trudne zadanie w roli seniora - mówi Kuźniar.

Grzegorz Drozd

Dowiedz się więcej na temat: techniki | jazdy | kuźniar | powrót

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje