Reklama

Reklama

Poważne kłopoty finansowe Polonii Bydgoszcz

Po niedzielnym meczu bydgoskich żużlowców przed własną publicznością kibice domagali się odwołania prezesa klubu Mariana Deringa. Oliwy do ognia dodał kapitan zespołu Tomasz Gapiński mówiąc, że zawodnicy nie otrzymują wynagrodzeń od co najmniej siedmiu spotkań.

Po niedzielnym meczu bydgoskich żużlowców przed własną publicznością kibice domagali się odwołania prezesa klubu Mariana Deringa. Oliwy do ognia dodał kapitan zespołu Tomasz Gapiński mówiąc, że zawodnicy nie otrzymują wynagrodzeń od co najmniej siedmiu spotkań.

Gapiński na pomeczowej konferencji powiedział, że nie tylko źle układa się współpraca z prezesem klubu, ale że od co najmniej siedmiu spotkań nie otrzymuje on wynagrodzenia za zdobyte punkty.

Podobnie jest w przypadku innych zawodników, którym klub także zalega z wypłatami. Przyznają to zarówno Krzysztof Buczkowski, jak i menedżer Emila Sajfutdinowa Tomasz Suskiewicz. Zaległości wobec samego Rosjanina mogą sięgać nawet 300 tys. zł. Buczkowskiemu nie zapłacono za punkty z siedmiu ostatnich spotkań oraz połowy z kwoty na przygotowanie sezonu.

Łącznie klub zalega z wypłatami za niemal połowę sezonu. W tej sytuacji zbawiennym wydaje się brak awansu do rundy play-off, bo wtedy dług wobec zawodników z pewnością byłby jeszcze większy. Nieoficjalnie mówi się, że suma wszystkich zaległości może sięgać miliona złotych. Klub tych pieniędzy nie ma i raczej nie ma co liczyć na kolejne wsparcie ze strony większościowego udziałowca - miasta.

Reklama

Umowa z bydgoskim ratuszem przed sezonem była jasno sprecyzowana. Miasto dało klubowi ponad trzy miliony złotych, drugie tyle klub miał pozyskać od sponsorów, z umów reklamowych i biletów. Działacze zakładali, że średnio na trybunach bydgoskiego stadionu w każdym meczu zasiądzie 7 tys. kibiców. Szybko okazało się jednak, że taką liczbę miłośników czarnego sportu przyciągnęły zaledwie dwa spotkania - inaugurujące sezon ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra oraz derby z Unibaksem Toruń.

Klubowi nie udało się także pozyskać sponsora strategicznego, który mógłby pomóc w zapięciu planowanego na sześć milionów złotych budżetu. Pierwsze informacje o problemach finansowych Polonii, według prezesa Mariana Deringa, pojawiły się już w czerwcu.

Tymczasem prezydent miasta Rafał Bruski wystosował list otwarty do kibiców Polonii. Podkreślił w nim, że miasto w ostatnich dwóch sezonach na bydgoski żużel wydało prawie 10 milionów złotych, kiedy to inne kluby w tym największy - Zawisza - otrzymały zdecydowanie mniej.

"Rolą władz miasta jest zaspokajanie potrzeb mieszkańców, wśród których są oczywiście kibice. Szczególnie w naszym mieście jest ich sporo. Wspierają nie tylko żużlowców i piłkarzy, ale także przedstawicieli innych drużyn i dyscyplin sportu. Wszyscy mają swoje prawa, podobnie jak ci mieszkańcy miasta, którzy sportem nie interesują się nawet trochę" - podkreślił w liście prezydent Bydgoszczy.

Ponadto Bruski zwrócił uwagę, że aktualnie dyskusja wokół bydgoskiego żużla skupia się niemal wyłącznie na krytyce, a nikt nie pokusi się o podanie jakiegokolwiek dobrego rozwiązania poza zwolnieniem prezesa.

Kończąc swój list do kibiców prezydent napisał - "Analizując Państwa wypowiedzi stwierdzam, że tak naprawdę problem klubu, oprócz spraw personalnych, sprowadza się do finansów i pieniędzy. Jeśli wsparcie w kwocie 3.300.000 zł jest Waszym zdaniem zbyt małe, proszę o jasne sformułowanie Waszych oczekiwań... Kocham sport jak zapewne każdy z Was, jednak pełniąc swoją funkcję nie jestem tylko kibicem, lecz osobą odpowiedzialną za funkcjonowanie wszystkich obszarów miasta" - zakończył.

Jednym z rozwiązań, które są obecnie brane pod uwagę, może okazać się wzięcie kredytu pod zastaw pieniędzy, które w kolejnych latach klub miałby otrzymać od miasta. Wszystkie możliwe warianty mają być dyskutowane w najbliższych dniach z zastępcą prezydenta Bydgoszczy Sebastianem Chmarą

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama