Reklama

Reklama

Polonia i Apator już w półfinałach DMP!

Unia Tarnów pokonała na własnym torze Apator Adrianę 49:41 w szlagierowym meczu 14. i ostatniej kolejki sezonu zasadniczego żużlowej ekstraligi w sezonie 2005. W I rundzie torunianie wygrali jednak 50:40 i to oni będą sklasyfikowani wyżej w tabeli.

Pierwszą lokatę w tabeli po tej fazie rozgrywek zapewniła sobie Polonia Budlex Bydgoszcz, która zwyciężyła u siebie Lotos Wybrzeże Gdańsk 59:30. Obok Polonii bezpośredni awans do półfinałów DMP zapewnił sobie także wspomniany Apator.

W pierwszej rundzie playoffs zmierzą się natomiast "Jaskółki" z Atlasem Wrocław oraz Włókniarz (wygrał z ZKŻ Kronopol 56:34) z Unią Leszno, która w ostatniej kolejce pokonała Atlasa 48:42. Na przedostatniej pozycji rundę zakończył Lotos Gdańsk, stawkę zamknęli żużlowcy ZKŻ. Oba zespoły pojadą w barażach (dwa mecze), decydujących o tym który z nich bezpośrednio spadnie z ekstraligi, a który spotka się w kolejnym barażu z drugim zespołem 1. ligi.

Reklama

Mecz w Tarnowie rozpoczął się od wygranej, jak się później okazało najlepszego zawodnika zespołu gości, Adriana Miedzińskiego przed juniorami "jaskółek" Marcinem Rempałą i Kołodziejem. Kolejne wyścigi kończyły się remisami, a zwyciężali w nich Rickardsson, który powrócił do drużyny po przerwie spowodowanej kontuzją, oraz aktualny mistrz świat Jason Crump.

Po czwartym wyścigu, wygranym przez Tomasza Golloba, gospodarze po raz pierwszy objęli prowadzenie, ale riposta gości była błyskawiczna. Puszakowski i Jaguś podwójnie wygrali z Gollobem i Grzegorzem Rempałą. Tomasz Gollob znów udowodnił wyższość nad Crumpem, a Rickardsson pokonał Miedzińskiego i nadal utrzymywała się dwupunktowa przewaga "jaskółek".

W 10. wyścigu znów wygrał Miedziński przed Jackiem Gollobem i Ząbikiem i goście doprowadzili do remisu. Para Rickardsson, Marcin Rempała wygrała jednak podwójnie ze Smithem i Crumpem, i Unia prowadziła przewagą 4 pkt.

W 13. gonitwie prowadzenie objęła para tarnowska Tomasz Gollob, Kołodziej, lecz upadek miał Puszakowski i wyścig został przerwany. W powtórce najszybszy był Kołodziej, świetnie asekurowany przez Tomasza Golloba.

Przed biegami nominowanymi tarnowianie prowadzili różnicą 8 pkt i do zdobycia punktu bonusowego brakowało im bardzo niewiele. W 14 wyścigu goście skorzystali jednak z regulaminowej rezerwy taktycznej. Wygrał Jacek Gollob, ale za jego plecami uplasowali się Miedziński i Crump, i utrzymała się ośmiopunktowa przewaga.

W ostatnim wyścigu eksportowa para tarnowian Tomasz Gollob i Rickardsson, aby zdobyć bonus musiała ten wyścig wygrać podwójnie. Nie zawiódł Tomasz Gollob, ale Rickardssona wyprzedzili zarówno Crump jak i startujący po upadku w Gdańsku Wiesław Jaguś. I choć tarnowianie wygrali mecz, bonusowy punkt pojechał do Torunia.

Goście z Gdańska wygrali w Bydgoszczy tylko w szóstym wyścigu, w którym pierwszy był Tomasz Chrzanowski, wyprzedzając Krystiana Klechę, Tomasza Bajerskiego i Piotra Protasiewicza. Zawodnicy Budlexu Polonia prowadzili wówczas 19:16.

Kolejne trzy wyścigi wygrali gospodarze - 4:2, 5:1 i 5:1, a ich przewaga wzrosła do 33:20. Wyścig 10. zakończył się remisem, ale pozostałe cztery podwójnym zwycięstwem bydgoszczan.

Pierwszy z wyścigów nominowanych wygrał Krystian Klecha przed Robertem Sawiną i Grzegorzem Kłopotem, a Tomasz Bajerski nie zdążył na start. W drugim triumfował Piotr Protasiewicz, przed Andreassem Jonssonem, Mirosławem Jabłońskim i Tomaszem Chrzanowskim.

Pojedynek w Lesznie zadecydował, kto w ćwierćfinale zmierzy się z Włókniarzem Częstochowa. W pierwszym wyścigu niedzielnych zawodów doszło do upadku - atakujący, jadącego na drugiej pozycji Ronniego Jamrożego, Norbert Kościuch zahaczył o tylne koło rywala i przeleciał przez kierownicę swojego motocykla. Młodzieżowiec leszczyńskiej drużyny doznał złamania obojczyka. W powtórce zwyciężył Krzysztof Kasprzak - najlepszy w tym dniu zawodnik gospodarzy (zdobywca 12 pkt.).

W trzeciej gonitwie dobrze ze startu wyszli wrocławianie - Krzysztof Słaboń i Piotr Świderski, ale jadący za ich plecami uniści robili wszystko, by przedrzeć się na prowadzenie. W efekcie zwyciężył Damian Baliński, a Łukasz Jankowski przyjechał na linię mety na trzeciej pozycji. W tym momencie gospodarze prowadzili 11 - 7.

W następnym wyścigu niespodziewanie Jarosław Hampel dał się zaskoczyć parze leszczyńskiej. Jacek Rempała i Krzysztof Kasprzak po znakomitym rozegraniu pierwszego łuku, jadąc cały czas parą nie dali odebrać sobie kompletu punktów i zwiększyli prowadzenie swojej drużyny do 8 punktów.

Piąta odsłona przyniosła po raz kolejny mnóstwo emocji. Na starcie zdecydowanie najwolniejszy był Damian Baliński, który jednak przez cały czas atakował zawodników Atlasu Wrocław. Ostatecznie poradził sobie z Tomaszem Gapińskim, ale Hans Andersen zdołał utrzymać drugą pozycję. Pierwszy na linię mety wjechał Łukasz Jankowski i zawodnicy z bykiem na plastronie prowadzili 20 - 10.

W siódmej gonitwie defekt na starcie zanotował Leigh Adams. Osamotniony Adam Skórnicki stoczył ciekawy pojedynek z Ronniem Jamrożym. Zawodnicy długo jechali bardzo blisko siebie. Lepszy okazał się unista, który dotarł na linię mety za Jarosławem Hampelem.

Ósmy wyścig kapitalnym startem rozpoczęli Tomasz Gapiński i Hans Andersen, ale na wejściu w drugi łuk pierwszego okrążenia, jadący za nimi Krzysztof Kasprzak ostro ściął do krawężnika i dzięki temu wypchnął rywali pod bandę, a sam ulokował się na prowadzeniu, którego już nie oddał. Jacek Rempała nie był w stanie nawiązać walki z przeciwnikami i po raz kolejny nie zdobył punktów.

W 11 odsłonie wrocławianie zdecydowali w ramach rezerwy taktycznej wystawić za Piotra Świderskiego Jarosława Hampela, który wraz z Krzysztofem Słaboniem miał zmierzyć się z Leigh Adamsen i Krzysztofem Kasprzakiem. Wrocławianin dobrze wystartował i choć para leszczynian goniła go przez pełne cztery okrążenia, dojechał na metę jako pierwszy. Po tym wyścigu Unia Leszno wygrywała 36 - 30.

W następnym starcie wszystko wskazywało na to, że przewaga zostanie powiększona, bowiem po pierwszym łuku Damian Baliński i Łukasz Jankowski zostawili za plecami Ronniego Jamrożego i Tomasza Gapińskiego. Jamroży nie dawał jednak za wygraną i co chwila atakował duet z Leszna. Na wejściu w ostatni łuk Jankowski zanotował defekt i nie dotarł na linię mety.

Trzynasty bieg wygrał Adam Skórnicki. Zawodnik musiał stoczyć ciężką walkę z Hansem Andersenem, który atakując blisko krawężnika chciał wypchnąć rywala pod bandę. Choć momentami wydawało się, że Duńczyk odbierze Skórnickiemu 3 punkty, to ostatecznie zawodnik Unii Leszno okazał się lepszy.

W pierwszym z biegów nominowanych taśmę dotknął Piotr Świderski. Osamotniony Tomasz Gapiński po starcie jechał ostatni, ale najpierw atakiem przy krawężniku wyprzedził Łukasza Jankowskiego, a następnie zaciekle atakował Adama Skórnickiego i zdołał go wyprzedzić ratując remis w tym wyścigu.

Ostatnia odsłona okazała się najciekawszym pojedynkiem dnia. Leigh Adams i Jarosław Hampel walczyli o zwycięstwu. Kilka razy mijali się na dystansie, a za ich plecami równie zaciekły pojedynek toczyli Damian Baliński i Krzysztof Słaboń. Pierwszy dotarł na metę Hampel, a za nim Adams, Baliński i Słaboń.

W drużynie leszczyńskiej zdecydowanie najlepszym zawodnikiem był Krzysztof Kasprzak , który zdobył 12 punktów. Udane występ zanotowali też Damian Baliński i Leigh Adams - po 10 punktów.

W Atlasie Wrocław najjaśniejszym punktem był Jarosław Hampel - zdobywca 14 punktów. Pozostali zawodnicy, a zwłaszcza Tomasz Gapiński i Hans Andersen zawiedli.

Konrad Chudziński, Leszno

Zobacz WYNIKI oraz ZDOBYWCÓW punktów w 14. kolejce

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje