Pojadą w meczu ostatniej szansy? Mamy najnowsze informacje
Całe Krosno drży o stan zdrowia Vaclava Milika i Krzysztofa Kasprzaka, którzy mocno porozbijali się w czwartkowym spotkaniu z Tauron Włókniarzem. Jest duża szansa, że beniaminek PGE Ekstraligi przystąpi w niedzielę do "meczu ostatniej szansy" w Grudziądzu w pełnym składzie. Doniesienia ze szpitala są optymistyczne - zarówno w przypadku Czecha, jak i Polaka.

Cellfast Wilki w tym samym momencie straciły dwóch podstawowych zawodników. W wyścigu jedenastym Kasprzak wjechał w tylne koło Milika i obaj bardzo nieprzyjemnie upadli na tor. Do zdarzenia doszło na prostej, gdzie nie było już dmuchanych band. Czech uderzył głową o tor, a Polak miał problem z nogą. Obaj nie kontynuowali występu w meczu. Osłabiony w końcówce beniaminek przegrał z częstochowianami 41:49.Bardzo możliwe, że już w niedzielnym spotkaniu w Grudziądzu Wilki będą w pełnym składzie. Klub z samego rana wydał pozytywny komunikat.
- Vaclav Milik i Krzysztof Kasprzak są już po badaniach i prześwietleniach w krośnieńskim szpitalu. Najważniejsza informacja: całe szczęście obyło się bez żadnych złamań. Tuż po upadku Vaclav uskarżał się na zawroty głowy, ale te mineły i wszystko z jego zdrowiem jest w porządku. Krzysztof ma obite lewe kolano, każdy dzień powinien działać na jego korzyść - poinformowali krośnianie.
GKM - Wilki. To mecz ostatniej szansy?
Najpóźniej na początku sierpnia poznamy drużynę, która spadnie z PGE Ekstraligi. Do zakończenia rundy zasadniczej pozostało jeszcze kilka kolejek, ale dla Wilków kluczowy może być mecz w Grudziądzu (GKM to bezpośredni rywal w walce o utrzymanie). Jeśli beniaminek nie wywiezie choćby punktu bonusowego (osiem punktów zaliczki), to jego sytuacja zrobi się już bardzo zła.Wtedy krośnianom pozostanie chyba już tylko liczyć na wygraną GKM-u w Lesznie (7 lipca), by w ostatniej kolejce w bezpośrednim starciu móc odwrócić swoją sytuację i strącić Unię do 1. Ligi.
Włókniarz straszy rywali. Są gotowi na złoto












