Reklama

Reklama

Pogromca Polaków głodny sukcesu w Grand Prix. „Chcę zdobywać złote medale”

Zwycięstwo Wielkiej Brytanii w Speedway of Nations wciąż budzi dużo emocji. Dawno Brytyjczycy nie świętowali tak dużego sukcesu drużynowego. Nikt nie zamierza jednak osiadać na laurach. Szczególnie jeden z autorów wygranej – Robert Lambert. - Ważna jest dla mnie rywalizacja w Grand Prix. Chcę zdobywać kolejne złote medale – powiedział zawodnik.

Choć finał SoN rozegrano w Manchesterze, niewielu spodziewało się zwycięstwa gospodarzy. Murowanym kandydatem do złota była Polska. "Biało-czerwonych" mogli poskromić Duńczycy i Australijczycy. Szanse Wielkiej Brytanii jeszcze bardziej zmalały, gdy w sobotę Tai Woffinden zaliczył fatalny upadek. Drugiego dnia zmagań miejsce trzykrotnego mistrza świata zajął Daniel Bewley. On i Robert Lambert, przy wsparciu Toma Brennana, sensacyjnie wygrali w finale. Pomógł w tym upadek Macieja Janowskiego. Nie ma to jednak znaczenia. W myśl starej maksymy "zwycięzców się nie sądzi".

Reklama

Lambert wciąż nie wierzy w sukces

Trzy dni później miał miejsce towarzyski mecz Wielka Brytania - Polska. Spotkanie z automatu nabrało rangę rewanżu za niedzielne wydarzenia. Podczas transmisji ze starcia przeprowadzono wywiad z Robertem Lambertem, który już na chłodno mógł ocenić jeden z najpiękniejszych weekendów w historii brytyjskiego żużla.

Do zawodnika jeszcze nie dotarł rozmiar odniesionego sukcesu. - My i kibice chyba nigdy nie zapomnimy tego, co wydarzyło się w Manchesterze. Złoty medal ma dla nas wyjątkowe znaczenie. Stoi za nim wiele lat ciężkiej pracy. Wciąż jednak w to nie wierzę i rano muszę się uszczypnąć, by sprawdzić, czy to nie sen - powiedział Lambert.

Żużlowiec chce kolejnych wyzwań

Brytyjczycy nie zamierzają nasycić się wygraną w SoN. Lambert czuje, że ma jeszcze sporo do zrobienia. Głównie mowa o Grand Prix. W 2021 roku żużlowiec zadebiutował w cyklu jako stały uczestnik. Pierwszy sezon wyszedł mu solidnie. 23-latek pięciokrotnie awansował do półfinału. Ostatecznie został on sklasyfikowany na dziesiątym miejscu. Organizatorzy docenili ten wynik, wręczając zawodnikowi stałą dziką kartę.

Lambert chce wykorzystać otrzymaną szansę w pełni. - Dobrze skończyć rok znakomitym akcentem, bo to napędza przed kolejnym sezonem. Sukces rodzi sukces. Z tego roku wyciągnąłem dużo pozytywów. Czeka mnie jeszcze sporo pracy, żeby wciąż się rozwijać. Ważna jest dla mnie rywalizacja w Grand Prix. Chcę zdobywać kolejne złote medale - stwierdził zawodnik eWinner Apatora Toruń.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama