Pobił rekord 6-krotnego mistrza świata. Wielki talent znajdzie klub w Polsce?
Od kilku lat mówi się, że Rasmus Karlsson to jeden z największych talentów w żużlu. Ze szwedzkim zawodnikiem są wiązane wielkie nadzieję, bo obecnie Skandynawowie przeżywają kryzys, więc sukcesy 17-latka mogłyby ponownie ożywić miłość Szwedów do czarnego sportu. Mimo tak młodego wieku, na koncie ma już ogromne sukcesy, a jeszcze pare lat temu na torach wygrywał z Maksymilianem Pawełczakiem, któremu wieszczy się mistrzowskie tytuły. Nowe zmiany, mają pomóc Karlssonowi znaleźć klub w polskich rozgrywkach.

Młodziutki Szwed w ubiegłym roku zadebiutował w swojej rodzimej lidze, gdzie nie szło mu najlepiej. W tym roku jednak poczynił spory progres, a jego wyniki były podobne do choćby Oskara Palucha. Karlsson ma dopiero 17 lat, a przecież od przyszłego roku wchodzi w PGE Ekstralidze instytucja zagranicznego juniora, więc może stać się łakomym kąskiem, biorąc pod uwagę, że drzemie w nim wielki potencjał.
Karlsson już jest mistrzem świata. Pokonał Pawełczaka
14 lipca 2023 roku Rasmus Karlsson zapamięta do końca życia. To właśnie wtedy w szwedzkiej Malilli został indywidualnym mistrzem świata w kategorii 250cc, wygrywając Speedway Grand Prix 3. Wówczas świat pierwszy raz głośniej o nim usłyszał, a on na torze udowodnił, że potrafi świetnie jeździć.
Obsada tych zawodów była wyjątkowo mocna. Szwed, wygrywając SGP3, wyprzedził przecież takich zawodników jak Maksymilian Pawełczak, Mikkel Andersen czy Kacper Mania. Cała trójka dzisiaj z powodzeniem prezentuje się na polskich torach, płynnie przekładając świetną formę z rozgrywek młodzieżowych na rywalizację z seniorami. Wydaje się, że sam zawodnik desperacko potrzebuje regularnej jazdy w Polsce, choć jego pierwsze podejście nie było do końca udane - w rozgrywkach Ekstraligi U24 w 2024 roku nie spisywał się najlepiej w barwach gorzowskiej Stali.
Pobił rekord należący do Rickardssona. Polskie kluby mogą skusić się na Szweda
W tym roku Karlsson został sensacyjnie indywidualnym mistrzem juniorów w Szwecji, choć nie był wymieniany wśród faworytów. W finale pokonał bardziej doświadczonego kolegę, Caspera Henrikssona, a dodatkowo ustanowił nowy rekord toru, bijąc 21-letni rekord należący do legendy, Tony'ego Rickardssona. Tej sztuki dokonał w ósmym biegu, pokonując cztery okrążenia w imponującym czasie 56 sekund. To wielki wyczyn, który jednoznacznie pokazuje skalę potencjału i możliwości Karlssona.
Wydaje się zatem, że w najbliższej przyszłości Rasmus Karlsson może z powodzeniem znaleźć pracodawcę w Polsce. Sytuacja jest o tyle korzystna, że kilka klubów nadal nie dysponuje juniorem zagranicznym lub ich potencjał sportowy jest wątpliwy. W gronie tych zespołów są chociażby dwie ekipy - Stelmet Falubaz Zielona Góra, który w przeszłości chętnie stawiał na szwedzkich zawodników, oraz Krono-Plast Włókniarz Częstochowa, którego formacja juniorska nie jest obecnie zbyt silna.
Ryzyko takiego transferu również nie jest duże, bo potencjalne koszty kontraktu nie byłyby wygórowane, a szansa na to, że Szwed odpłaci się solidną jazdą, wydaje się spora.












