Reklama

Reklama

Płacą za nich jak za zboże. To jest towar deficytowy

Denis Zieliński przeniósł się do eWinner Apatora Toruń, a klub podpisze z juniorem kontakt na 350 tysięcy złotych za podpis i 4 tysiące za punkt. To gigantyczna kasa dla zawodnika, który na tegorocznej liście klasyfikacyjnej jest trzeci od końca. Apator nie jest jednak wyjątkiem. Ceny za młodzieżowców wariują.

- To kryminał - mówi nam jeden z ekspertów, komentując wysokie stawki finansowe dla młodych zawodników w PGE Ekstralidze.

Licytacja Stali i GKM-u nie dziwi


Trudno jednak winić zawodników za to, że przyjmują lukratywne oferty. Kluby, choć to szaleństwo, też można do pewnego stopnia zrozumieć. - Młodzi gwarantują wynik, a na dokładkę są towarem deficytowym - mówi Slawomir Kryjom, ekspert i menadżer MF Trans Landshut Devils.

- Czasami lepiej się opłaca dać dobry kontrakt zdolnemu juniorowi, niż wziąć przeciętnego seniora - dodaje Kryjom, co by tłumaczyło licytację Moje Bermudy Stali Gorzów z ZOOleszcz DPV Logisitic GKM-em Grudziądz. Na razie oferta wynosi pół miliona za podpis i 4 tysiące za piunkt, ale na tym wcale nie musi się skończyć. A mówimy o zawodniku, który w PGE Ekstralidze zdobył w tym roku 8 punktów i 2 bonusy i w ogóle nie był klasyfikowany. Dużo jeździł jako gość w drugiej lidze i tam zdobywał sporo punktów, ale 2. Ligę i Ekstraligę dzieli przepaść.

Reklama

Na szczycie listy płac jest Miśkowiak


Wróćmy jednak do Zielińskiego, który na liście klasyfikacyjnej za sezon 2021 jest na 51. miejscu na 53. sklasyfikowanych zawodników. W porównaniu do minionych rozgrywek dostał prawie 100 procent podwyżki w kwocie za podpis. Miał 200 tysięcy, będzie miał 350 tysięcy. W kwocie za punkt też skoczył z 2,5 na 4 tysiące. W tym roku junior zdobył 25 punktów i 4 bonusy. Więcej niż Kowalski, ale szału nie ma.

Tak swoją drogą, to Kowalski, jak tak dalej pójdzie, za chwilę będzie deptał po piętach Jakubowi Miśkowiakowi. Najlepszy junior PGE Ekstraligi miał w tym roku 600 tysięcy złotych za podpis i 6 tysięcy za punkt. Po klubach krążyły jego oferty: 800 i 8. Ostatecznie został w Eltrox Włókniarzu za 700 i 7. To dużo, bardzo dużo.

Tyle Falubaz oferował Rempale

Ci, którzy już chcieliby zacząć krytykować dotąd wymienione przez nas kluby, powinni się wstrzymać. Dawid Rempała, który w tym roku miał średnią poniżej punktu na bieg w eWinner 1. Lidze rozmawiając z Falubazem o kontrakcie na Ekstraligę wynegocjował 300 tysięcy złotych za podpis i 3 tysiące za punkt. Mówimy o zawodniku, który wygrał 5 biegów z 44, w których startował. 25 razy przyjeżdżał bez punktu. Ostatecznie ma trafić do Falubazu za mniejszą kasę, bo w międzyczasie klub spadł do pierwszej ligi. Te finalne stawki nie będą się jednak jakoś mocno różnić od wyjściowej kwoty.

Nie sposób nie dodać, że kluby nie tylko oferują juniorom duże kwoty, ale i chętnie płacą za nich sumy odstępnego. Zieliński kosztował eWinner Apatora 50 tysięcy, tyle samo trzeba zapłacić za Kowalskiego. Pierwszoligowe Cellfast Wilki Krosno dały jednak 300 tysięcy za juniora Fogo Unii Leszno Krzysztofa Sadurskiego, który w tym roku zdobył 12 punktów w PGE Ekstralidze.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama