Reklama

Reklama

Piotr Pawlicki nie trenuje z drużyną. Czy są powody do niepokoju?

Piotr Pawlicki samodzielnie przygotowuje się do sezonu. Kapitan Fogo Unii Leszno trenuje indywidualnie. Powód? Zabieg, który przeszedł w związku z kontuzjowanym wcześniej barkiem. To wymusiło na nim odpowiednio dostrojone jednostki treningowe. - Ale jak to wygląda na tle grupy? To tłumaczenie lenistwa - grzmi Rufin Sokołowski, były prezes klubu, który martwi się o formę Pawlickiego w sezonie 2022.

Indywidualne treningi Piotra Pawlickiego. Czy są powody do niepokoju?

Piotr Pawlicki zaraz po zakończeniu sezonu 2021 przeszedł zabieg barku. Można powiedzieć, że była to rutynowa akcja. Żużlowcy bardzo często w przerwie od startów decydują się na leczenie swojego ciała, które wymaga interwencji chirurgicznej. Tak właśnie było w przypadku kapitana Fogo Unii Leszno. W związku z rehabilitacją, która wymusza indywidualne podejście do treningów, zawodnik zdecydował przygotowywać się do kolejnych rozgrywek samodzielnie.

W międzyczasie odbywają się treningi pozostałych zawodników Fogo Unii Leszno. Chodzi o krajowych zawodników. Janusz Kołodziej również trenuje indywidualnie, bo mieszka na co dzień w Tarnowie, ale regularnie pojawia się w Lesznie. Ostatnio drużyna przeszła nawet specjalne testy, w których doświadczony zawodnik wypadł bardzo dobrze. Niektórzy sugerują natomiast, że w obliczu kryzysu formy Pawlicki powinien mimo wszystko postawić na wspólne treningi z zespołem. Nic tak bowiem nie rozwija jak praca w grupie.

Reklama

- Jak ktoś mi mówi, że może przygotowywać się samodzielnie, to ja odpowiadam, że nie jest to dobre podejście. Jak pan pracuje w grupie, to widać, jak wygląda się na tle innych. To tłumaczenie lenistwa. Wyobraża pan sobie, żeby Lewandowski ćwiczył sam na treningu? Ano nie, ćwiczy z innymi zawodnikami - przestrzega Rufin Sokołowski.

Piotr Pawlicki w poszukiwaniu formy

W gruncie rzeczy nie byłoby żadnego problemu, gdyby nie fakt, że Piotr Pawlicki ma za sobą bardzo słaby sezon i teraz wszyscy liczą, że kapitan Fogo Unii odbije się i wróci na dobre tory. Wątpliwości potęguje fakt, że w środowisku można było usłyszeć głosy, że zawodnik nie zawsze prowadzi się profesjonalnie. Ten stanowczo odcinał się od tego typu komentarzy. Sam zresztą regularnie relacjonuje w swoich social mediach codzienne treningi. W tym momencie przebywa w Hiszpanii, gdzie jego czas pochłania jazda rowerem.

- Mamy obecnie fazę przygotowania ogólnorozwojowego. Za moich czasów ten etap zaczynał się 1 grudnia i trwał aż do obozu zimowego. W tym wszystkim chodziło o wypracowanie u zawodników odpowiednich nawyków podczas wypadków. Aby byli giętcy i sprawni, aby lepiej prowadziło im się motocykl i mogli uniknąć kontuzji. To były treningi typowo gimnastyczne. U nas nie było zlituj się. Proszę spytać Romana Jankowskiego. Drużyna zasuwała ostro. Później był obóz narciarski, gdzie zawodnicy oswajali się z szybkością. Kolejna faza w lutym, kiedy zaczynał się motocross. Trwało to aż do momentu, kiedy mogliśmy wyjechać na tor żużlowy - opisuje były prezes Fogo Unii Leszno.

Dziś z kolei trudno nie odnieść wrażenia, że przygotowania żużlowców nieco ewoluowały. Coraz rzadziej zawodnicy uprawiają sporty zimowe, a bardzo popularnym kierunkiem stała się na przykład słoneczna Hiszpania, gdzie można korzystać z uroków pogody i jeździć rowerem. Tą drogą, w połączeniu z rehabilitacją, podąża Piotr Pawlicki. Czy był to właściwy kierunek zweryfikuje najpewniej sezon.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy