Pierwszy trener mistrza ma swoją szkołę żużla
Bogusław Nowak do niedawna mocno był mocno kojarzony z Wawrowem, gdzie wyszkolił na przykład Bartosza Zmarzlika. Obecnie nie trenuje już w tamtejszym klubie. Zajął się szkółką w Stanowicach i tam planuje rozwinąć żużlowe talenty u dzieci.

To właśnie Bogusław Nowak jest osobą, która uczyła podstaw żużlowego rzemiosła naszego trzykrotnego mistrza świata, Bartosza Zmarzlika. Zresztą to nie jest jedyny znany zawodnik, który wyszedł spod ręki Nowaka. Także Kamil Brzozowski trenował z tym szkoleniowcem. Nowak jest byłym żużlowcem i potrafi w skuteczny sposób przekazać swoją wiedzę najmłodszym. Efekty są widoczne, bo przecież bez lat spędzonych na monitorze Zmarzlik mógłby być teraz w innym miejscu. A jest na szczycie.
Bogusław Nowak wiele lat działał w podgorzowskim Wawrowie. Tam znajduje się jeden z najlepiej wyposażonych torów do miniżużla w Polsce. Jednak obecnie trener już tam nie pracuje. - To już od dłuższego czasu jest przeszłość. Obecnie chcę zająć się Stanowicami, gdzie jest inny tor i inne możliwości dla młodych zawodników - tłumaczy. Stanowice są także położone w województwie lubuskim, więc różnicy wielkiej dla Nowaka nie ma.
Czy wychowa kolejnego mistrza?
Tacy zawodnicy jak Zmarzlik trafiają się raz na kilkadziesiąt lat. Wielki talent poparty pracą i nieocenionymi wskazówkami od Tomasza Golloba. Bartosz miał wszystko, by zostać mistrzem świata i obecnie ma wszystko, by być najlepszym zawodnikiem w historii tej dyscypliny. To właśnie dzięki Bogusławowi Nowakowi jednak poznał podstawy tego sportu i choć ma żużlowe tradycje w rodzinie (jeździł jego brat, Paweł), to tylko dzięki nim niewiele by był w stanie zrobić.
Dodajmy, że miniżużel w Polsce i nie tylko w Polsce stał się nieodłącznym elementem szkolenia zawodników. Niegdyś zdarzało się, że ktoś wsiadł na motocykl po raz pierwszy dopiero w wieku 15-16 lat. Teraz to praktycznie nierealne, by taki żużlowiec był w stanie coś zdziałać. Jeżdżą już 8-10 letnie dzieci, które w wieku nastoletnim są w pełni gotowe do przejścia na większe motocykle. Ktoś bez takiej bazy nie ma czego szukać, bo konkurencja błyskawicznie mu odjedzie.
Czytaj także:








