Pierwszy raz zabrał głos po dramatycznym wypadku. Mówi, czy wróci do żużla
Na początku maja całą Polskę obiegły obrazki dramatycznego wypadku Patryka Budniaka na torze w Gnieźnie. Młody żużlowiec w ciężkim stanie trafił do szpitala, przez kilka dni przebywał w śpiączce. Obecnie sportowiec jest już w domu i czeka na rozpoczęcie rehabilitacji, by mógł stanąć na nogi. W pierwszym od wypadku wywiadzie opowiedział jak się czuje, co pamięta z feralnego dnia i czy chce wrócić na żużel.

To było niedzielne popołudnie 10 maja. W Gnieźnie rozgrywano mecz Krajowej Ligi Żużlowej (trzeci poziom rozgrywkowy w Polsce) pomiędzy miejscowym Startem i Śląskiem Świętochłowice.
W 12. biegu meczu doszło do strasznego wypadku. Motocykl Patryka Budniaka szczepił się z motorem rywala. W efekcie czego obaj żużlowcy upadli na tor. Motocykl Budniaka z potężną prędkością uderzył w dmuchaną bandę, młody zawodnik Startu wyleciał poza nią i upadł na betonową powierzchnię.
Tak się czuje prawie trzy miesiące po wypadku
19-latek w ciężkim stanie trafił do szpitala. Przeszedł kilka operacji. Przez kilka dni był także w śpiączce farmakologicznej. Zawodnik pomału wraca jednak do sprawności. Opuścił już szpital, ale na razie musi poruszać się na wózku. Nie ma jeszcze zielonego światła od lekarzy, by wstać, zacząć pionizację i rozpocząć pełną rehabilitację.
- Czuję się fizycznie coraz lepiej. Odczuwam coraz mniejszy ból. Pod koniec czerwca miałem badania: miednica bardzo dobrze się zrosła. Po zdjęciach nóg lekarze jednak uznali, że jest jeszcze za wcześnie żebym wstawał - powiedział Budniak dla klubowych mediów Startu Gniezno. To jego pierwszy wywiad od czasu wypadku.
- Sam widziałem na zdjęciach jeszcze odłamki kości, więc nie jest wszystko zrośnięte. Kolejną wizytę mam 23 lipca, wierzę, że wtedy będzie już wszystko pozrastane i zostanie podjęta decyzja o wstawaniu i pionizacji - dodał.
Co z powrotem 19-latka na tor? Odpowiedział wprost
W dalszej części rozmowy dla Start TV żużlowiec zdradził, że nie pamięta samego momentu wypadku. Przekazał też, że wciąż ciągnie go do żużla i o powrocie zaczął myśleć krótko po wybudzeniu ze śpiączki w szpitalu. - Jeśli zdrowie pozwoli i będę się czuł na siłach, to chcę jeszcze spróbować - zadeklarował.
Żużlowiec podziękował też wszystkim sponsorom i kibicom za wielkie serce i zebranie sporych funduszy na jego rehabilitację. - Dzięki temu mogę sobie pozwolić na najlepszą rehabilitację, żeby jak najszybciej wrócić do zdrowia. Dziękuję też wszystkim, którzy pisali do mnie. Czułem i czuję to wsparcie od rodziny, fanów. Pozostaje mi życzyć zdrowia, bo to jest dla mnie teraz najważniejsze - dodał Budniak dla Start TV.
Ojciec żużlowca zabrał głos ws. powrotu na tor
Dla mediów klubowych głos zabrał także ojciec Patryka Budniaka, który tak jak syn podziękował wszystkim za wsparcie. Mówił też, że dzień wypadku syna był jednym z jego najgorszych w życiu. Odniósł się też do planów powrotu 19-latka na tor.
- Ja bym już nie chciał, żeby wsiadał ponownie na motor, ale uszanuję każdą jego decyzję. Jeśli zdecyduje się wrócić, będę go wspierał, pomagał i na pewno nie zostawię go samego - zapewnił.







![Lemański rozbił Bułgarów zagrywką. Pięć asów w meczu Ligi Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N215N2ODRSMQU-C401.webp)


![Polski mur nad siatką. Najlepsze bloki z meczu z Bułgarią [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N213CA1CM6W4U-C401.webp)

