Reklama

Reklama

PGE Ekstraliga: Unia Tarnów niespodziewanie lepsza od Unii Leszno

Grupa Azoty Unia Tarnów pokonała na swoim terenie Fogo Unię Leszno 47:43 w meczu 8. kolejki PGE Ekstraligi. Zespół lidera po wspaniałej końcówce rywali musiał uznać ich wyższość i przegrał pierwsze zawody w tym sezonie.

Wielka niespodzianka w Tarnowie. Aktualny mistrz Polski, niepokonany w tym sezonie zespół Unii Leszno, nieoczekiwanie uległ ambitnie walczącym do końca tarnowianom. Losy spotkania rozstrzygnęły się w trzech ostatnich, niezwykle emocjonujących wyścigach.

Reklama

Spotkanie lepiej rozpoczęli tarnowianie. Już w pierwszym wyścigu para Nicki Pedersen i Artur Mroczka pokonała podwójnie leszczyński duet Janusz Kołodziej, Jarosław Hampel. Bieg juniorów zakończył się natomiast podwójną wygraną Unii Leszno i na tablicy pojawił się rezultat 6:6.

W trzecim wyścigu Peter Kildemand ostro zaatakował Piotra Pawlickiego i został z powtórki wykluczony, a Brady Kurtz pokonał Jakuba Jamroga i goście objęli prowadzenie 10:8.

Powiększyli je do sześciu punktów po szóstym wyścigu, w którym para gości Piotr Pawlicki, Kurtz pokonała 5:1 Bjerre i Kacpra Koniecznego.

Słabiutko spisujący się w drużynie gości doświadczony Jarosław Hampel dopiero w ósmym wyścigu zdobył punkt, wyprzedzając na mecie jedynie juniora Patryka Rolnickiego.

Ósmy, dziewiąty, 10. i 11. bieg zakończyły się remisami 3:3, a w dziewiątym pierwszej porażki doznał Pedersen. Musiał uznać wyższość Pawlickiego.

W 12. wyścigu para Unii Leszno Bartosz Smektała i Hampel wygrała podwójnie z tarnowskim duetem Jamróg, Konieczny i aktualni liderzy prowadzili 40:32.

W tym momencie wydawało się, że losy spotkania są już przesądzone. Finisz tarnowian był jednak fantastyczny.

W 13. wyścigu Nicki Pedersen i jadący jako rezerwa taktyczna w miejsce Kildemanda Bjerre wygrali podwójnie z parą Emil Sajfutdinow, Kurtz i tarnowianie wrócili do gry.

W biegach nominowanych jeden z bohaterów spotkania w drużynie gospodarzy Jamróg i Mroczka pokonali 5:1 leszczyńską parę Sajfutdinow, Kurtz i doprowadzili do remisu 42:42.

Losy spotkania rozstrzygnęły się w ostatnim wyścigu. Duńczycy jeżdzący w barwach Unii Tarnów Pedersen i Bjerre nie dali żadnych szans Kołodziejowi i Pawlickiemu. Wyścig po raz trzeci zakończył się wygraną 5:1, a cały mecz niespodziewanym sukcesem tarnowian.

Grupa Azoty Unia Tarnów - Fogo Unia Leszno 47:43

Grupa Azoty Unia Tarnów: Nicki Pedersen 14 (3,3,2,3,3), Kenneth Bjerre 14 (3,1,3,3,2,2), Jakub Jamróg 11 (2,2,3,1,3), Artur Mroczka 6 (2,1,1,0,2), Peter Kildemand 1 (w,1,0), Patryk Rolnicki 1 (1,0,0), Kacper Konieczny 0 (0,0,0).

Fogo Unia Leszno: Janusz Kołodziej 9 (1,3,2,2,1), Piotr Pawlicki 8 (1,3,3,1,0), Emil Sajfutdinow 8 (2,2,2,1,1), Brady Kurtz 5 (3,2,0,0), Bartosz Smektała 5 (2,0,3,0), Dominik Kubera 5 (3,1,1), Jarosław Hampel 3 (0,0,1,2).

Najlepszy czas w 4. wyścigu Kenneth Bjerre - 69,30. Sędzia: Michał Sasień (Gdańsk). Widzów 7 000.  

Pierwszy mecz 55:35 dla Unii Leszno. Bonus: Unia Leszno.

Dowiedz się więcej na temat: PGE Ekstraliga | Unia Tarnów | Unia Leszno

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje