Reklama

Reklama

PGE Ekstraliga: Kolejna wysoka porażka Falubazu Zielona Góra

Żużlowcy Get Well Toruń zrewanżowali się z nawiązką zespołowi Falubazu Zielona Góra za porażkę w pierwszym spotkaniu. Na Motoarenie "Anioły" wygrały 52:38 i tym samym zapisały na swoje konto także punkt bonusowy.


Awizowanego w składzie miejscowych Pawła Przedpełskiego już w pierwszym biegu zastąpił Jack Holder. Torunianie wygrali na otwarcie spotkania, ale tylko 4:2, gdyż zdołał ich przedzielić Kacper Gomólski. Podobny układ miejsc przyniósł kolejny wyścig i podopieczni Jacka Frątczaka już na początku rewanżu objęli prowadzenie 8:4. Sygnał do walki dał zielonogórzanom w trzecim biegu dobrze znający toruński tor Michael Jepsen Jensen, zwyciężając indywidualnie. Jednak chwilę później przyszły ze strony gospodarzy mocne ciosy. Dwa wyścigi wygrane podwójnie 5:1 spowodowały, że Get Well zdecydowanie odskoczył. Po siedmiu biegach było już 28:14.

Pierwsze biegowe zwycięstwo zawodnicy Adama Skórnickiego odnieśli w ósmej odsłonie. Po udanym starcie na czele jechali Gomólski i Grzegorz Zengota, ale waleczny Chris Holder wyprzedził tego pierwszego i do ostatnich metrów walczył jeszcze o wygraną. Po dwóch remisach 3:3 ponownie do głosu doszli miejscowi. Tym razem menedżer Get Well postanowił dać szansę Przedpełskiemu i - jak się okazało - zawodnik w pełni ją wykorzystał. Wraz ze starszym z braci Holderów pokonał Jepsena Jensena i Zengotę 5:1 i torunianie byli bliscy zapewnienia sobie wygranej w całym meczu. Mimo zwycięstwa żużlowców Falubazu 4:2 w biegu 12., prowadzenie gospodarzy 43:29 oznaczało ich wygraną w spotkaniu.

Walka toczyła się jednak jeszcze o punkt bonusowy, gdyż w pierwszym meczu to zielonogórzanie byli górą, wygrywając 50:40. Przed biegami nominowanymi różnica punktowa nie uległa zmianie, a wynik brzmiał 46:32. Najlepszy w ekipie gości Jepsen Jensen dwukrotnie stanął pod taśmą na zakończenie spotkania. Wszystko rozstrzygnęło się już jednak w przedostatniej gonitwie dnia. Pierwszy łuk co prawda lepiej rozegrała para gości, ale lukę przy krawężniku zostawioną przez Jepsena Jensena i Dudka dobrze wykorzystał Iversen obejmując prowadzenie. Holcie udało się na trasie minąć popularnego "Duzersa" i przed ostatnim biegiem żużlowcy Get Well mogli cieszyć się zarówno z wygranej w spotkaniu, jak i z punktu bonusowego.

Na zakończenie rywalizacji w grodzie Kopernika, na osłodę Jepsen Jensen w parze z Zengotą pokonał Doyle'a i Chrisa Holdera 4:2, a cały mecz zakończył się wygraną Get Well 52:38.

Get Well Toruń - Falubaz Zielona Góra 52:38

Get Well Toruń: Jason Doyle 11 (3,3,3,w,2), Niels Kristian Iversen 11 (2,2,1,3,3), Chris Holder 10 (2,3,2,3,0), Rune Holta 9 (1,3,2,2,1), Daniel Kaczmarek 6 (3,3,0), Paweł Przedpełski 2 (-,-,-,2), Jack Holder 2 (1,1,0), Igor Kopeć-Sobczyński 1 (1,0,0).

Falubaz Zielona Góra: Michael Jepsen Jensen 12 (3,2,2,0,2,3), Sebastian Niedźwiedź 8 (2,0,3,3), Grzegorz Zengota 7 (0,1,3,1,1,1), Patryk Dudek 5 (1,2,0,2,0), Kacper Gomólski 3 (2,0,1,-,-), Piotr Protasiewicz 3 (0,1,1,1), Mateusz Tonder 0 (d,0,-).

Najlepszy czas dnia uzyskał w 9. wyścigu Jason Doyle - 59.75 s. Sędzia: Paweł Słupski (Lublin).

Dowiedz się więcej na temat: PGE Ekstraliga | Falubaz Zielona Góra | Get Well Toruń

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje