Reklama

Reklama

PGE Ekstraliga: Fogo Unia Leszno pewnie ograła Betard Spartę Wrocław

Żużlowcy Fogo Unii Leszno pewnie ograli Betard Spartę Wrocław 55:35 w ostatnim pojedynku fazy zasadniczej PGE Ekstraligi. Byki tym samym zapewniły sobie bonus.

Pojedynki leszczyńsko-wrocławskie w ostatnich latach miały swoją dramaturgię, ale w niedzielny wieczór licznie przybyli kibice obejrzeli dość jednostronne widowisko. Tylko Anglik Tai Woffinden wysoko postawił poprzeczkę gospodarzom i to wyścigi z jego udziałem trzymały w napięciu. Mistrzowie Polski zwyciężyli pewnie 55:35 i rundę zasadniczą wygrali z przewagą aż ośmiu punktów nad rywalami.

Leszczynianie pierwsze miejsce przed fazą play off zapewnili sobie już dwa tygodnie temu. Mecz większe znacznie miał dla gości, którzy wygrywając z Unią mogliby jej uniknąć w półfinale play off. Ze względu na przełożone spotkanie w Częstochowie pomiędzy Włókniarzem a GKM Grudziądz, na układ par półfinałowych trzeba jeszcze poczekać.

Reklama

Podopieczni Piotra Barona zaczęli od mocnego uderzenia. Wyścigi wygrali Emil Sajfutdinow, Bartosz Smektała, Piotr Pawlicki i trochę nieoczekiwanie Brady Kurtz, który pokonał bardziej doświadczonych przeciwników - Macieja Janowskiego i Vaclava Milika. Czech w tym meczu praktycznie tylko statystował. Trzykrotnie przyjeżdżał na ostatniej pozycji, w jednym z biegów zdefektował mu motocykl, ale wówczas też zamykał stawkę.

Po pierwszej serii startów Unia prowadziła już 15:9. Wprawdzie w piątym biegu Woffinden i Janowski pokonali parę gospodarzy Janusza Kołodzieja i Kurtza 4:2, ale odpowiedź miejscowych była natychmiastowa. Po dziesięciu wyścigach przewaga leszczynian wynosiła już 14 "oczek", a trener wicemistrza kraju Rafał Dobrucki zmianami taktycznymi próbował ratować wynik. W 12. biegu wrocławianie za sprawą dwójki swoich najlepszych żużlowców - Woffindena oraz Maksyma Drabika pokonali podwójnie duet rywali Smektałę i Kurtza. Dzięki temu na krótko "odroczyli wyrok", choć szanse na korzystny wynik mieli już tylko iluzoryczne, bowiem przegrywali 32:40.

Sukces leszczyńskich "Byków" chwilę później przypieczętował Sajfutdinow, który bardzo szybko zapomniał o nieudanym występie w sobotniej Grand Prix w Gorzowie, gdzie zdobył zaledwie trzy punkty. Rosjanin w spotkaniu z Betardem tylko raz ujrzał na mecie plecy rywala - w dziewiątym biegu przegrał z Janowskim.


Pierwszy mecz 45:45. Punkt bonusowy dla Unii Leszno.

Fogo Unia Leszno - Betard Sparta Wrocław 55:35

Fogo Unia Leszno: Emil Sajfutdinow 11 (3,3,2,3), Jarosław Hampel 10 (1,2,1,3,3), Piotr Pawlicki 10 (3,1,3,1,2), Bartosz Smektała 10 (3,3,1,3), Janusz Kołodziej 9 (2,2,3,2,0), Brady Kurtz 5 (3,0,2,0), Szymon Szlauderbach 0 (0,0,0).

Betard Sparta Wrocław: Tai Woffinden 12 (2,3,1,2,3,1), Maciej Janowski 9 (1,1,2,3,0,2), Maksym Drabik 9 (2,2,1,2,2,0), Max Fricke 4 (1,0,1,1,1), Przemysław Liszka 1 (1,0), Damian Dróżdż 0 (0), Vaclav Milik 0 (0,0,d,0).

Najlepszy czas dnia Bartosz Smektała - 61,94 s w drugim wyścigu. Sędzia: Remigiusz Substyk (Solec Kujawski). Widzów 11 000.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama