Reklama

Reklama

Pedersen nie pomoże "Żurawiom"

Nicki Pedersen nie wystąpi w niedzielnym meczu między Marmą Polskie Folie Rzeszów a Atlasem Wrocław. Duńczyk po upadku w potyczce na torze wrocławian nie doszedł jeszcze do pełni sił.

"Wciąż nie czuję się całkowicie dobrze. Najgorsze jest to, że odczuwam jeszcze zawroty po tej kolizji" - powiedział Nicki Pedersen na łamach serwisu Speedway Grand Prix.

Żużlowiec we Wrocławiu upadł w pierwszym łuku IV odsłony zawodów. Po zahaczeniu o tylne koło Jasona Crumpa nie opanował motocykla i z impetem uderzył w tor. Na skutek wypadku trafił do szpitala.

"Żurawie" osłabione brakiem lidera nie były w stanie nawiązać walki z gospodarzami. W rewanżu, jaki odbędzie się już w niedzielę na ich obiekcie, mają do odrobienia 29 punktów straty. Nawet z Pedersenem w składzie trudno byłoby to uczynić. Wobec absencji zawodnika wydaje się to zupełnie niemożliwe.

Reklama

"Bardzo żałuję, że po raz kolejny nie mogę zjawić się na spotkaniu, w którym miałem wystąpić. Wiem jednak, że mógłbym uczestniczyć w kolejnej kolizji, a to byłoby duże ryzyko. Jestem zbyt doświadczonym żużlowcem, by się na coś takiego odważyć" - poinformował Pedersen.

Wobec takiej sytuacji niemal pewnym jest, iż "brąz" przypadnie w udziale Atlasowi Wrocław.

Dowiedz się więcej na temat: Wrocław

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje